Pick-up nieoczywisty! - Trends Magazines
17 maja 2021

Tuning, modyfikacje, porady – BMW, VW i inne

previous arrow
next arrow
Slider

Pick-up nieoczywisty!

Volkswagen Caddy pierwszej generacji był typowym samochodem użytkowym. Po wielu latach od zakończenia produkcji nie stał się jednak zbyt popularnym obiektem tuningu.

Dobrze zachowane lub przerobione z gustem egzemplarze to prawdziwa rzadkość na naszych drogach. To właśnie ta niewielka popularność sprawiła, że w garażu Patryka stanął ponad trzydziestoletni pick-up z Wolfsburga.

Pierwszy Caddy zjechał z taśmy produkcyjnej w 1979 roku. Był to model wyjątkowy dla Volkswagena. Dlaczego? Ponieważ do tej pory koncern nie oferował cywilnego auta użytkowego. Caddy bazował na kompaktowym Golfie I. W niektórych krajach nosił nazwę Rabbit Pickup. W ofercie silnikowej znalazły się zarówno jednostki benzynowe, jak i diesle. Co ciekawe, lekko zmodernizowany pierwszy Caddy produkowany był w RPA aż do 2007 roku.

Liczy się pierwsze wrażenie

Z Patrykiem, właścicielem opisywanego samochodu, spotkałem się w Trójmieście. Pierwszy zjawiłem się w umówionym miejscu, ale już po chwili zauważyłem nadjeżdżającego białego Caddy. Pierwsze wrażenie? Samochód, mimo że w popularnym białym kolorze, natychmiast rzuca się w oczy. Drugie wrażenie? Auto jest tak nisko zawieszone, że miałem obawy, czy wjedzie na miejsce sesji zdjęciowej. Od razu zapytałem Patryka: dlaczego Caddy?

Poznaj całą historię Patryka – dalszą część materiału przeczytasz w najnowszym wydaniu VW Trends

Tekst i fot. Paweł Kaczor

Podobne

Używany Volkswagen Touareg (2002-2010). Typowe usterki, wady, zalety i opinie

Kombinacja luksusowej limuzyny z pełnowartościowym samochodem terenowym. Przed laty kosztowała fortunę. Obecnie pozytywnie zaskakuje ceną – najtańsze Touaregi kupimy za 25 ‒ 27 tys. zł, a sensownie utrzymane auta z początku produkcji są wyceniane na 40 ‒ 50 tys. zł. Pochopne podejmowanie decyzji nie jest wskazane. Eksploatacja kosztuje krocie.   Na początku XXI wieku Volkswagen zaczął…

noc wyścig le mans

24h of Le Mans jedzie w ten weekend. Zastanawialiście się nad konsekwencjami zmiany daty? Listę ciekawych wniosków przygotował zespół Porsche

W tym roku fani długodystansowych wyścigów musieli czekać na kolejną edycję 24-godzinnego maratonu Le Mans wyjątkowo długo. Z powodu pandemii koronawirusa francuski klasyk został przełożony – zamiast w połowie czerwca, jak zwykle, odbędzie się w dniach 19-20 września. W prawie 100-letniej historii wyścigu miał miejsce tylko jeden opóźniony start: w 1968 r., z powodu trwających…