Historia VW Jetty - bliska krewniaczka Golfa - Trends Magazines

Historia VW Jetty – bliska krewniaczka Golfa

Chociaż to tylko kolejna wersja Golfa, choć nie ma nic szczególnego w swoim wyglądzie, wyposażeniu czy napędzie, to jednak niezmiennie od blisko 30 lat jest ikoną niemieckiego sedana. Oto historia Volkswagena Jetty.

VW Jetta I

Pod koniec lat 70. Jetta zjechała z taśm w Wolfsburgu, by zadebiutować na wystawie we Frankfurcie w 1979 roku i to od razu w odmianie zarówno czterodrzwiowej, dłuższej od Golfa I o 50 cm, jak i dwudrzwiowej. Wprawdzie jej wnętrze nie było zbyt przestronne, jednak zakładano, że miała być autem, którym swobodnie będą podróżować cztery dorosłe osoby słusznego wzrostu. Projekt nadwozia – podobnie jak w przypadku mniejszego brata – wyszedł z pracowni Giorgetto Giugiaro (Italdesign).

Początkowo Jetta, ze względu na swoją praktyczność, a zwłaszcza pojemność bagażnika (377 l), była doceniana przez stateczne rodziny, ale stopniowo zaczęła podbijać serca „młodych gniewnych”, którym odpowiadała tendencja do „zamiatania szybkich łuków nieobciążonym tyłem ze stosunkowo długim zwisem”. Z założeń marketingowych wynikało, że miała być lepiej wykończona, wyposażona i bardziej praktyczna od Golfa, ale – co za tym idzie – także droższa. Żadna z pięciu odmian nie porywała swoją stylistyką, ale pamiętajmy, że podstawową ich cechą była funkcjonalność. Do swojego protoplasty – Golfa – Jetta upodabniała się niezależnie od generacji, zwłaszcza identyczną deską rozdzielczą, siedzeniami i tapicerką. W pierwszej odmianie różniła się charakterystycznymi dla niej prostokątnymi reflektorami przednimi, których kształt w kolejnych generacjach Jetty lekko się zaokrąglił.

Auto to nie miało być samochodem sportowym, a ze względu na panujący wówczas kryzys paliwowy nawet wskazane było montowanie w nim głównie silników małolitrażowych. Początkowo było wyposażane w 4-cylindrowe jednostki chłodzone cieczą umieszczone poprzecznie z przodu. Napęd przenoszony był na koła przednie za pomocą taniej 4-biegowej skrzyni biegów, która niestety podwyższała z kolei zużycie paliwa. Bazowa wersja o pojemności 1093 ccm i nazwie Formule E (o podwyższonym stopniu sprężania 9,7:1) generowała 50 KM (przy 5600 obr./min), co pozwalało autu rozpędzić się do 142 km/ h (tę wersję wycofano w 1982 r.). Kolejne odmiany silnikowe: 1,3 – 60 KM, 1,5 – 70 KM, 1,6 – 85 KM, wieńczył topowy benzyniak GLI z wtryskiem mechanicznym o pojemności 1781 ccm i mocy 112 KM, który przy dosyć lekkim nadwoziu umożliwiał całkiem dynamiczną jazdę, rozpędzając auto nawet do 182 km/h.

Niebawem wprowadzono znaną z Golfa I jednostkę GTI z mechanicznym wtryskiem K-Jetronic (Bosch) o pojemności 1,6 litra i mocy 110 KM. Dla zwolenników ekonomicznej jazdy przewidziano silnik wysokoprężny o niewielkiej pojemności 1599 ccm, za to w dwóch odmianach: podstawowej o mocy 54 KM oraz turbodoładowanej (z ekonomiczną skrzynią 4+E), która przy mocy 70 KM nie zużywała nawet 7 l ropy na 100 km. Auto wyposażono z przodu w hamulce tarczowe, z tyłu pozostawiono tańsze bębny.

Jetta I zjeżdżała poza wolfsburską fabryką z taśm w Meksyku jako VW Atlantic, a w RPA jako VW Fox. Ta generacja miała być też produkowana w USA w Sterling Heights (Michigan), lecz w związku z marnymi rokowaniami sprzedażowymi w 1983 roku pomysł zarzucono. Ciekawostką jest, że Jetta I produkowana była np. we współpracy z Tvornica Automobila Sarajewo (TAS) w Bośni z przeznaczeniem na rynek bałkański.

Jetta II

Mimo pesymistycznych rokowań Jetta I sprzedawała się nadzwyczaj dobrze, więc wykorzystując koniunkturę postanowiono po czterech latach od premiery, a niedługo po debiucie Golfa II, odświeżyć jej wygląd. Linie nadwozia, występującego tradycyjnie już w odmianie dwu- i czterodrzwiowej (dłuższej od Golfa o 33 cm, auto urosło we wszystkich kierunkach), zdecydowanie się wygładziły (współczynnik oporu powietrza cx=0,36), a samochód poprawiono także wewnątrz: niezbyt przyjemne plastiki z poprzedniej generacji zastąpiono dobrej jakości tworzywami, a w wyższych wersjach wyposażeniowych stosowano ciepłą kolorystykę tapicerek zarówno na fotelach, jak i w obiciach drzwi. Także tę drugą wersję odróżniały od Golfa prostokątne przednie reflektory.

Nabywcom spodobał się nie tylko ciekawszy wygląd, ale też jakość wykonania, a największy w tym segmencie bagażnik (470 l) przysporzył temu modelowi rzeszę zwolenników. Polepszające się z roku na rok wyniki sprzedaży wpłynęły na decyzję, by odmianę tę pozostawić na rynku bez specjalnych zmian, co trwało przez prawie siedem lat. Nawet teraz auto widziane na ulicach naszych miast nie wywołuje wrażenia, że ma się do czynienia z 24-letnim przestarzałym modelem.

W drugiej generacji Jetty postawiono głównie na poprawę tego, na co narzekano wcześniej, czyli na redukcję wibracji, hałasów i gładkość prowadzenia; teraz też wprowadzono różnice w wyglądzie wersji europejskiej i amerykańskiej. Ta ostatnia, oprócz świateł obrysowych wokół auta (podobnie jak w późniejszym Vento, z tą różnicą, że boczne pomarańczowe było montowane na błotniku, a nie na zderzaku), wyróżniała się wklejaną szybą przednią i tylną, trzecim światłem stopu na tylnej szybie, innymi wzorami zegarów, bardziej dopracowaną deską rozdzielczą, a także praktycznie seryjnie montowaną klimatyzacją oraz tempomatem. Podstawę napędu dla tej odmiany stanowił silnik o pojemności 1,3 i mocy 55 KM, który przyspieszał do setki w 17,2 sekundy, co mogło zadowolić jedynie najwytrwalszych zwolenników ekonomii. Za te „katusze” użytkownicy małego litrażu cieszyli się spalaniem 7,5 l /100 km, choć do dyspozycji pozostawiono im mało ekonomiczną czterobiegową skrzynię. Jedynie 0,3 l/100 km więcej palił bardziej dynamiczny silnik 1,6 (1595 ccm), dostępny wraz z dwoma wersjami wyposażenia CL i GL i współpracujący już – podobnie jak wszystkie mocniejsze jednostki – ze skrzynią 5-przełożeniową, choć jego moc ograniczono w stosunku do poprzednika do 70 KM. Mógł więc teraz rozwijać 160 km/h, dochodząc do setki w 14,2 s.

Dla entuzjastów większych wrażeń Volkswagen przygotował silnik o pojemności 1781 ccm, znany z poprzednika, choć o przytemperowanej do 90 KM mocy, podobnie w jego topowej wersji GT, gdzie moc zwiększono tylko do 107 KM (zamiast, jak poprzednio, do 112). Nie trzeba było więc długo czekać na najmocniejszą już 16- zaworową odmianę tej jednostki, z której wyciśnięto blisko 130 KM, dzięki czemu wyścig do setki zajmował niewiele ponad 9 s (późniejsza wersja dysponowała już 139 KM). Innowacją w tym segmencie okazała się wersja 1800 Syncro ze stosowanym wcześniej przez VW napędem na cztery koła. Dla fanów diesli przewidziano bazową jednostkę o pojemności 1588 ccm i mocy 54 KM, którą doładowano najpierw do 70, a następnie 80 KM; odmiana z katalizatorem generowała 60 KM i zużywała jedynie 5,7 l ropy na 100 km.

W przednim zawieszeniu Jetty II zastosowano typowe dla ówczesnych czasów rozwiązanie, czyli wahacz poprzeczny z amortyzatorami teleskopowymi. Tylna oś wyposażona została w wahacz półsztywny, a w przypadku wersji Syncro wahacze skośne. W 1988 roku zrezygnowano z dzielonej przedniej szyby, a w 1990 powiększono zderzaki i pomalowano je w kolorze nadwozia, a także zmieniono grill. Mimo że dwie pierwsze wersje Jetty nie były oficjalnie sprzedawane w Polsce, często spotykamy je na naszych drogach. Niestety, zabezpieczenie antykorozyjne pozostawia wiele do życzenia; w latach produkcji obu generacji stosowano jednokrotne galwanizowanie blach oraz ochronę profili zamkniętych za pomocą specyficznych wosków. Zauważalna poprawa w tym względzie nastąpiła dopiero po roku 1989, od kiedy podwójnie galwanizowano nadwozie, pokrywano je warstwą lakieru antykorozyjnego, stosowano dodatkowe nadkola z tworzywa, spawy i zgrzewy zabezpieczano natryskiwanym PCV, a profile zamknięte drzwi i klapy bagażnika natryskiwano plastyczną masą bitumiczną (podobnie jak podwozie).

Ciekawostką jest to, że pochodzący z 1986 roku egzemplarz Jetty z oryginalnym jeszcze turbodieslem jest obecnie rekordzistą wśród wszystkich samochodów marki Volkswagen, jeżdżących po amerykańskich drogach. Auto ma na liczniku około 904.000 kilometrów. Szczęśliwym posiadaczem tego pojazdu jest mieszkaniec stanu Ohio Syl Schmid, który w nagrodę otrzymał Touarega V10 TDI do korzystania przez 6 miesięcy. Warto wspomnieć, że do dziś druga wersja Jetty jest produkowana w Chinach (jako pierwszy w ogóle wytwarzany tam VW) pod nazwą FAW-VW Jetta Wang.

Jetta II zjeżdżała z taśm nie tylko w Niemczech (Wolfsburg), ale także we wspomnianych Chinach (w Chengu od 5.12.1991 r.), USA (Westmoreland), RPA (Uitenhage), Nigerii (Lagos), Meksyku (Puebla) oraz Bośni i Hercegowinie (Sarajewo). Z limitowanych serii VW wypuścił w latach produkcji II generacji Jetty jej elektryczną wersję CityStomer (podobną do Golfa CityStromer), której bateria generowała moc 18 – 20 kW, co starczało na zasięg ok. 30 – 50 km.

Jetta III / Vento

Prezentację trzeciej generacji Golfa w wersji limuzyna dość chłodno przyjęli dziennikarze motoryzacyjni, pastwiąc się nad jego niezbyt porywającą stylistyką, opisywaną raczej jako typowo niemiecka i kanciasta, zaprojektowaną bez wyraźnego polotu znanego z aut rodem ze słonecznej Italii. 

Jetta IV / Bora

Rok po prezentacji Golfa IV generacji w lipcu 1998 roku zadebiutowała czterodrzwiowa czwarta odmiana Jetty pod nazwą Bora. Nazwa oznacza świeży, zimowy i silny wiatr znad Adriatyku, który wieje w rejonach Grecji i Turcji. Uznawana za najbardziej bezpłciową wersję, paradoksalnie zyskała dużą popularność, zwłaszcza w Ameryce (USA, Kanada, Meksyk). Jetta V Jetta obecnej, piątej już, generacji zadebiutowała w styczniu 2005 roku na salonie samochodowym w Los Angeles. W odświeżenie fabryki w Puebla do jej produkcji (80 proc. automatyki) zainwestowano 800 mln USD. Do tego momentu w ciągu 26 lat od prezentacji pierwszej odmiany wyprodukowano 6,6 mln sztuk tego modelu (od chwili rozpoczęcia sprzedaży w samym USA nabywcę znalazło 2,2 mln tych aut – 40 proc. wszystkich sprzedanych na tym rynku aut z logo VW to Jetty i jest ona najczęściej tam kupowanym europejskim samochodem).

Koncern uznał, że warto wrócić do „starego” nazewnictwa, lecz mimo to – szczególnie po wyznaczeniu ceny w Europie (debiut nastąpił jesienią tego samego roku) na 18.950 euro (niedużo odbiegała od najtańszego Passata) – nie wróżono temu modelowi większego sukcesu. Wizualnie auto upodobniło się do większego brata w wersji sedan, ale zyskało dzięki temu na bardziej opływowych, zgrabnych kształtach. Urosło w każdym wymiarze w stosunku do Bory, najwięcej w długości (blisko 19 cm), rozstawie osi (6,3 cm) i pojemności bagażnika (o 72 l), który należy do największych w segmencie (527 l). W Ameryce Jetta wyposażana jest w silnik benzynowy R5 (rzędowy 5-cylindrowy, 20 V), motor – który zresztą dzieli projekt głowicy V10 z Lamborghini Gallardo – o pojemności 2,5 l i mocy 150 KM lub w diesla 1,9 l o mocy 100 KM.

W wersji europejskiej, gdzie największymi rynkami zbytu są Niemcy i Wielka Brytania, do napędu posłużyły silniki benzynowe: od 1,6 MPI (102 KM), współpracujący z manualną 5-biegową skrzynią biegów, przez jednostki z bezpośrednim wtryskiem 1,6 l FSI (115 KM, 6-biegowy manual lub automat), 2,0 l FSI (150 KM, z tą samą skrzynią), turbodoładowany 2,0 l FSI (200 KM) ze skrzynią 6-biegową Tiptronic i DSG (6), podobnie jak w przypadku 3,2 l FSI (250 KM). Jednostki wysokoprężne zaczynają się od pojemności 1,9 l TDI (105 KM, 5-biegowy manual lub 6-biegowy DSG), 2,0 l TDI (140 KM, dostępny jedynie z 6-biegową skrzynią manulaną) oraz od 2006 r. 2.0 TDI (170 KM). Diesle korzystające jeszcze z technologii pompowtryskiwaczy nie zachwycają odgłosem pracy na zewnątrz, lecz dobrze wyciszone wnętrze nieźle je tłumi.

Obecne montowane silniki Jetty wykonane są w technologii common rail. Zautomatyzowana dwusprzęgłowa przekładnia DSG łączy ekonomię jazdy z jej płynnością, zmieniając biegi delikatniej i szybciej niż najlepiej wyćwiczony kierowca, a także maskując wąski zakres obrotów silników czy szarpnięcia towarzyszące zmianom przełożeń przy ostrym ruszaniu. Chromowany przód Jetty V jest praktycznie identyczny jak w Golfie, natomiast z boku przypomina ewidentnie klasę większego Passata (także diody LED w tylnych lampach oraz 4,5-metrowa długość nadwozia upodabniają ją do Passata). Niewiele różni się też standardem wyposażenia (Trendline, Comfortline): wyłączalne ESP, 6 airbagów, klimatyzacja półautomatyczna Climatic, elektryczne szyby przód/ tył, centralny zamek ze zdalnym sterowaniem, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka, asymetrycznie dzielone tylne siedzenia czy 16-calowe obręcze – to praktycznie norma dla tego modelu.

Na liście wyposażenia dodatkowego nabywcy mogą wybrać wysokiej klasy zestaw audio z telefonem samochodowym, a także system nawigacji satelitarnej highend z 6,5-calowym wyświetlaczem. Wielowahaczowe zawieszenie z tyłu (Multilink jest prawie identyczny z montowanym w Focusie – VW ponoć wynajął do jego zaprojektowania inżynierów z Forda) kolumny McPhersona z przodu, elektrycznie wspomagany układ kierowniczy i hamulce tarczowe (z przodu wentylowane) – wszystkie te rozwiązania zostały zaczerpnięte z Golfa.

Designskizze

Dla uzupełnienia oferty w 2007 roku w Nowym Jorku zaprezentowano wersję kombi z 930-litrową przestrzenią bagażową (po rozłożeniu siedzeń 1894 l), którą można wzbogacić o panoramiczny dach i pakiet Sportline (m.in. obniżone o 1,5 cm zawieszenie oraz opcjonalne felgi 17 cali z oponami 225/45). Jetta V produkowana jest w Puebla w Meksyku (850 samochodów dziennie), RPA oraz Chinach. Pod koniec zeszłego roku uruchomiono montaż Jetty w Rosji w Kałudze, a już w 2008 roku będzie zjeżdżać z taśm w Indiach w Aurangabad w fabryce Skody, by w końcu w 2009 trafić do własnego nowo wybudowanego zakładu w Pune.

W Meksyku piątą generację nadal sprzedaje się pod nazwą Bora, w Argentynie i Chile jako Vento, a jako Sagitar w Chinach. Na początku Volkswagen rozważał produkcję obecnej wersji Jetty w odmianie Mild Hybryd z przeznaczeniem na rynek północnoamerykański. Jednocześnie zatwierdzono możliwość zasilania silników TDI biodieslem (do 5 proc.). Podczas zeszłorocznych wrześniowych targów we Frankfurcie zaprezentowano ekologiczną Jettę Sportline BlueMotion z serii oszczędnych i przyjaznych dla środowiska, a zaraz potem, w październiku, prototypowy egzemplarz wyposażony w przyjazny dla środowiska silnik TDI o pojemności 2,0 l, emitujący nawet o 90 proc. mniej tlenków azotu. Jest to możliwe dzięki technologii Jetta Bluetec, która jest udoskonalana w ramach sojuszu VW z Audi i Daimlerem, zawiązanego, by popularyzować w USA samochody z silnikiem Diesla. Tak wyposażona Jetta spełnia surowe normy czystości spalin obowiązujące w amerykańskich stanach Kalifornia, Massachusetts, Nowy Jork, Vermont i Maine, gdzie dopuszczalny poziom emisji tlenków azotu wynosi 70 mg na milę.

Katarzyna Frendl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne

Spalonego Bugatti Chirona komuś?

W internecie pojawiło się ogłoszenie, na którym można kupić Bugatti Chirona po pożarze. Można się z tego śmiać, ale cena za auto jest bardzo atrakcyjna, szczególnie jeśli przyjrzymy się dokładniej uszkodzeniom. Jeśli ktoś chciałby stać się właścicielem Bugatti Chirona, musi szykować co najmniej 3 miliony dolarów. Przy zakupie liczą się nie tylko pieniądze, ale i…

VW Garbus 1303

VW Garbus, który miał być… drewutnią?!

Przygoda Macieja z VW rozpoczęła się w 2002 roku, kiedy to w wieku 16 lat otrzymał w prezencie od taty prezentowanego Garbusa 1303. Po 10 latach jego park maszyn znacznie się poszerzył – ma teraz  sześć Volkswagenów! Oprócz Garbusa Maciej posiada jeszcze jednego Garbiego z 1962 r. , popularnego „Ogórka”, VW Derby, VW Corrado 2,0…