GAC Motor to nowa chińska marka na polskim rynku znana głównie z dwóch elektrycznych modeli Hyptec HT i Aione V. Podczas srogich, sięgających -20 st. C mrozów mieliśmy okazję sprawdzić oba. Na pierwszy rzut poszedł bardziej luksusowy Hyptec.
Zewnętrznie chiński SUV bardzo przypomina Teslę. Nie ma w tym nic złego, bo tak jak wyrób Elona Muska zawstydził dotychczasowych producentów aut, tak GAC może zawstydzić w niektórych aspektach europejskie koncerny.
Osadzone na 19-calowych albuminowych felgach auto prezentuje się przyzwoicie, choć nie powala. Opływowa sylwetka jest bardzo oszczędna i nie przekombinowana, a chyba nie tego oczekują klienci. Irytującym elementem są klamki, które by otworzyć drzwi trzeba najpierw nacisnąć jeden koniec i złapać za wysuwający się koniec. Strach, że można coś urwać.
Wnętrze
Gdy już otworzymy drzwi trafiamy do przestronnego, eleganckiego wnętrza. Wszędzie skóra i to dobrej jakości. Fotele, choć początkowo wydawało mi się, że mają zbyt krótkie siedzisko okazały się bardzo komfortowe.
Wnętrze dobrze rozświetla duże panoramiczne okno dachowe, a wszyscy pasażerowie nie mogą narzekać na brak miejsca, którego w tym długim na prawie 5 metrów aucie jest pod dostatkiem.
Nie ma też kłopotu z zapakowaniem bagażnika, który ma dobrą pojemność i przyzwoity kształt, choć brakuje w nim rolety. Mamy też do dyspozycji mały bagażnik z przodu.
Napęd i ładowanie
Napędzany 244-konnym, zasilanym z baterii typu LFP silnikiem elektrycznym 2-tonowy SUV nie ma problemu z przyspieszaniem. Tylny napęd zimą potrafi dostarczyć pewnych driftowych emocji, ale bez przesady. Problemem jest natomiast zasięg i ładowanie.
Mimo deklarowanych ponad 445 km ani razu nie byłem w stanie zbliżyć się do tej granicy. Fakt, że mróz był okrutny, ale nikogo nie stać na to, by w XXI wieku drżeć o to, czy się dotrze do celu. Samochód potrafił na odcinku 100 km „gubić” kolejne 80 km. Na dodatek w momencie, gdy zapala nam się bateria na czerwono nie widzimy w ogóle zasięgu, który nam pozostał. Dokładając do tego polskie problemy z ładowarkami (nieczynne, spadek mocy, dziwne lokalizacje) zimowa jazda przeradza się w prawdziwy horror.
Ciekawostki
Na plus trzeba zaznaczyć wyciszenie i komfort jazdy. Niestety na minus są systemy pokładowe, które potrafią porządnie zirytować jak choćby źle zestrojony z kierunkowskazem asystent pasa ruchu. Jego ingerencja w tor jazdy potrafi być brutalna i niestety, nie przekonując mnie argumenty o przygotowaniu auta do jazdy autonomicznej. W Polsce nieprędko to nastąpi. Dobrym dodatkiem są głośniki przy zagłówkach, dzięki czemu słuchanie muzyki jest bardzo przyjemne.
Podsumowanie
GAC Hyptec HT nie przekonał mnie do elektromobilności. Oczywiście trudno winić producenta za infrastrukturę, ale mimo oferowanego w środku luksusu dyskomfort zimowej jazdy utwierdził mnie w przekonaniu, że to jeszcze nie czas na elektryka. Może z wiosną coś się zmieni…
Ryszard Turski
Fot. autor
GAC Hyptec HT
Napęd silnik elektryczny
Maks. moc 244 KM
Maks. mom. Obr. 309 Nm
Skrzynia biegów 1-stopniowa, automatyczna
Napęd tylny
Długość/ szerokość/ wysokość mm 4935 / 1920 / 1700
Rozstaw osi mm 2935
Poj. bagażnika l 670 – 1802
Pojemność akumulatora kWh (netto) 72,7
Maks. moc ładowania (DC) kW 163
Masa własna kg 2080
0–100 km/h (s) 7,0
V-maks. (km/h) 183
Maks. zasięg km (WLTP) 445(mieszany)
Średnie zużycie energii (hom./test) kWh/100 km 18,8 / 25,1
Cena testowanego modelu 222.900 zł












