Tuning VW: Rasowy Golf II - Trends Magazines

Tuning VW: Rasowy Golf II

Mocno zmodyfikowane, ale zarazem niepozorne auta są marzeniem wielu zapaleńców. Drogi do spełnienia tego marzenia są co najmniej dwie: zapłacić za gotowy już projekt lub przebudować swoje upragnione auto od podstaw. Filip, właściciel prezentowanego Golfa II, wybrał tę drugą opcję.

Volkswagen Golf II generacji nie jest jeszcze kultowym i szanowanym klasykiem jak jego poprzednik. Mimo to właśnie popularne dwójki bardzo często stają się bazą poważnych projektów. Po modyfikacjach w niepozornym opakowaniu skrywają dużą moc dającą świetne osiągi.

Filip od lat marzył o nietuzinkowym Volkswagenie. Za bazę do modyfikacji miał posłużyć mu kultowy Golf I generacji. Jednak ceny wartych uwagi egzemplarzy bardzo często były zbyt wysokie. Ostatecznie zdecydował się więc na II generację kompaktu z Wolfsburga. Auto, które widnieje na zdjęciach, kosztowało niespełna 3.000 zł. Zostało wyprodukowane w 1988 roku i przeszło już kilka modyfikacji. Golf wyposażony był w gwintowane zawieszenie, 14-calowe felgi, a zamiast seryjnego motoru 1,3 l miał 1,8-litrowy silnik o kodzie RP z innego modelu. Jednak Filip miał własny pomysł na Golfa i niezwłocznie po zakupie zabrał się za jego realizację. Od początku plan zakładał przerobienie białego Volkswagena na podobieństwo samochodów wyścigowych.

W pierwszej kolejności Filip postanowił nieco podrasować nadwozie. Z przodu pojawiły się brewki, grill z czarnym znaczkiem oraz przyciemniane reflektory. Na zderzaku zamontował szeroką dokładkę z Golfa I GTI, a z tyłu dodatkową lotkę z Golfa II GTI. Szukał też tylnej lotki firmy Kamei, niestety bez powodzenia. Ostatecznie zamiast niej założył więc oryginalną lotkę Zendera. Ten element nieczęsto jest montowany jest na nadwoziach przerobionych Golfów.

Filip uznał, że 14-calowe aluminiowe felgi nie są zbyt efektowne i nie będą dobrze komponowały się z nowym wcieleniem niemieckiego kompaktu. Zamontowane zostały więc aluminiowe 16-calowe BBS-y RB o szerokości 7,5 cala, które znacząco wpłynęły na wygląd auta.

Kolejna modyfikacja dotyczyła wnętrza. Na jednym z portali aukcyjnych Filipowi udało się znaleźć kubełkowe fotele Recaro z Forda Escorta RS. Zakupił też nową kierownicę, charakterystyczną dla rajdowych aut.

 

Plan przebudowany Golfa zakładał także zmianę silnika. Poprzednim autem Filipa było blisko 260-konne Subaru Impreza, więc trudno się dziwić, że 90-konny motor Golfa był dla niego, delikatnie mówiąc, niewystarczający. Początkowo myślał o montażu znanej jednostki 1.8 T. Doszedł jednak do wniosku, że jest ona zbyt popularna wśród miłośników tuningu. Filipowi zależało, aby nowy motor już seryjnie dysponował dużą mocą oraz był podatny na dalsze modyfikacje. Ostatecznie zdecydował się więc na 2,3-litrową jednostkę V5 o kodzie AQN. Kupiła mu ją… żona, Kinga, w prezencie ślubnym.

 

Przy okazji swapu silnika, którego dokonano przy olbrzymiej pomocy Kacpra, kolegi Filipa, zmieniono także układ hamulcowy. Z przodu zamontowano nowe tarcze o średnicy 280 mm, a tylna belka z hamulcami tarczowymi z Golfa GTI lada dzień zastąpi seryjne rozwiązanie. Ostatnia modyfikacja to umieszczenie na nadwoziu złoto-czerwonych naklejek. Duży numer 88 na drzwiach to rok produkcji samochodu.

Obecnie auto ma około 170 KM mocy. Osiągi jak dotąd nie zostały zmierzone, ale jak łatwo się domyśleć, są więcej niż wystarczające. Oddzielną kwestią jest brzmienie 5-cylindorwego silnika. Jego barwa jest ostra i mocno pobudzająca. Podczas ostrzejszej jazdy strzela oraz wyrzuca tzw. ogniowe marchewy. Co prawda Filip spodziewał się, że po zmianie silnika polepszą się zarówno osiągi, jak i odgłos wydobywający się z rury wydechowej, ale efekt przerósł jego najśmielsze oczekiwania.

Warto dodać, że podczas wielu gruntownych modyfikacji białemu Golfowi nie przytrafiła się ani jedna mało przyjemna przygoda. Wszystkie podzespoły działają jak należy, a do poprawy jest jedynie blacharka oraz lakier, którego stan pozostawia trochę do życzenia.

Oczywiście Golf II generacji będzie jeszcze udoskonalany. Motoryzacyjna pasja wciąga, a wraz z każdą modyfikacją pojawiają się nowe pomysły na osiągnięcie jeszcze lepszego efektu. Filip, zapytany o plany na przyszłość, uśmiecha się i mówi: – Subaru Imprezą bardzo często jeździłem na amatorskie wyścigi organizowane w Ułężu oraz Modlinie. Golfa spotka taki sam los, ale zanim wyjadę nim na tor, czeka mnie jeszcze dużo pracy. Przede wszystkim trzeba zmienić gwintowane zawieszenie oraz wyposażyć auto w skuteczniejsze hamulce. Samochód musi dobrze i skutecznie hamować.

Filip zamierza też usunąć tylną kanapę, zamontować rollbar, a silnik wyposażyć w turbosprężarkę. Szacuje, że moc po takim zabiegu powinna dochodzić do 250 KM. Dzięki temu samochód stanie się prawdziwym postrachem torów wyścigowych, co zawsze było jego marzeniem. Warto podkreślić, że przeważającą część przeróbek właściciel samochodu wykonuje z pomocą swojego dobrego kolegi Kacpra z Dzikun Performance. Dla tych dwóch chłopaków ograniczenia praktyczne nie istnieją. Biały Golf pewnie więc jeszcze nieraz zaskoczy teoretycznie szybsze, bardziej sportowe i zdecydowanie droższe auta.

Paweł Kaczor

Fot. autor

(VW TRENDS 3/2017)

Volkswagen Golf II, 1988 r.
SILNIK/NAPĘD:
Fabrycznie silnik 1,3 l, swap na silnik 2,3 V5 AQN, 170 KM; manualna 5-biegowa skrzynia z Golfa IV, napęd na przednią oś
ZAWIESZENIE/HAMULCE:
Zawieszenie z przodu gwintowane, z tyuł zestaw sportowy, hamulce z przodu 280 mm, zaciski z Golfa G60, z tyłu bębny, na montaż czeka tylna belka z Golfa II GTI z tarczami hamulcowymi 226 mm
KOŁA/OPONY:
Felgi BBS RB 16 cali, szerokość 7,5j, kolor złoty; opony Falken ZIEX w rozmiarze195/45/16
NADWOZIE:
Fabryczny biały kolor, wąskie zderzaki, tylny spojler ZENDER, przedni „hokej”, tzw. duckbill z Golfa I GTI
WNĘTRZE:
Fotele Recaro z Escorta RS, kierownica Rally
STYL:
RaceCar
WŁAŚCICIEL:
Filip „JustForFun” Zdort
PODZIĘKOWANIA:
Dla Kacpra Durka za pomoc przy wszystkich zmianach w projekcie, Dzikun Performance za swap i wszystkie modyfikacje mechaniczne; dla żony za najlepszy prezent ślubny – nowy silnik, i za możliwość rozwijania motoryzacyjnej pasji.

 

Podobne

Używany Volkswagen Golf VII. Zalety, wady i typowe usterki. Czy warto kupić?

Używany Golf VII zaczyna coraz częściej pojawiać się na rynku wtórnym. Budzi duże zainteresowanie. W końcu to nowoczesne, bezpieczne i komfortowe auto można kupić za 50 tysięcy złotych. Czy warto kupić używanego Golfa VII? Golf VII - nieoczywisty design Golf VII pojawił się na rynku jesienią 2012 roku. Nie zaskoczył liniami nadwozia czy wystrojem wnętrza.…

VW_Golf_Mk1_cabrio_1.8_tuning

Tuning VW Golfa I Cabrio 1.8 l – mrok i klasyka

Forumowy pseudonim Dominika wskazuje na zainteresowanie muzyką drum'n'bass. Jednak jego Golf I Cabrio kojarzy się z popularnym również w Niemczech rockiem z elementami muzyki poważnej. Cechy charakterystyczne dla stylu German – ciemno, nisko i szeroko, łączy z założeniami Cult Style'u, czyli klasycznie, nisko i estetycznie. Wyprodukowane w 1991 roku auto, które służy do jazdy po…