Sportowy dźwięk wydechu w... elektryku? Militec ma sposób - Trends Magazines

Sportowy dźwięk wydechu w… elektryku? Militec ma sposób

Militec-active-sound-control

Produktów Militeca nie trzeba chyba przedstawiać miłośnikom dobrze brzmiących samochodów. Ich sportowe układy wydechowe cieszą nasze uszy już od prawie 40 lat. Niestety nadchodząca elektryczna rewolucja nie wróży nic dobrego dla firmy. No bo po co komu sportowy wydech, gdy nie mamy do czego go zamontować?

To, że pod maskami samochodów przyszłości nie będzie silników spalinowych, nie oznacza jednak, że ich właściciele nie będą chcieli posłuchać przyjemnego dźwięku spod maski. Idąc tym tropem firma stworzyła nową linię produktów, których zadaniem jest generowanie dźwięków układów wydechowych.

Militec-active-sound-control-aplikacja

Urządzenia z serii Active Sound Control pozwalają na generowanie realistycznego dźwięku wydechu na zewnątrz auta. Za pomocą dedykowanej aplikacji zmieniać możemy głośność, ton lub styl dźwięku. Lubisz wysokoobrotowe V10? Proszę bardzo! Jesteś zwolennikiem basowego pomruku V8 albo świstu doładowanego R6? Też nie ma problemu. Z czasem pula dostępnych plików dźwiękowych ma być rozbudowywana, a do biblioteki mają dołączyć również niestandardowe pozycje, jak na przykład dźwięki silników pojazdów kosmicznych.

Seria urządzeń występuje obecnie w wersjach uniwersalnych oraz przeznaczonych do różnych modeli aut. Co ciekawe producent nie tylko celuje wyłącznie w elektryki – układ można na przykład kupić  do Volkswagena Caddy.

Maciek Kalkosiński

Fot. Militec

Podobne

Koniec legendarnego programu „Top Gear”

Po ponad 40 latach i 34 sezonach nie będzie nowych odcinków motoryzacyjnego programu "Top Gear". Będziecie tęsknić? To koniec pewnej epoki, choć niektórzy mogą powiedzieć, że "Top Gear" skończył się w 2015 roku, kiedy z programu odeszli Clarkson, May i Hammond. Teraz jednak BBC zadecydowało, że nie będzie kolejnych odcinków, a nawet te już nakręcone,…

BMW E30 318 iS widok z przodu

Dopieszczone klasyczne BMW E30 za 700 zł!

Każdy kierowca kupuje kiedyś swój pierwszy samochód. Po nim są kolejne – z reguły lepsze, szybsze, wygodniejsze i… droższe. Lubimy też wracać do tego, co było kiedyś i z sentymentu decydujemy się na zakup tego, co nadal wywołuje emocje. Tak było z Pawłem, właścicielem prezentowanego BMW E30, które kupił za... 700 zł! Miłość do motoryzacji…