Lamborghini Huracán. Czy to nadal ultraluksus? - LUKSUS - Trends Magazines
4 °C Warsaw, PL
8 marca 2021

Lamborghini Huracán. Czy to nadal ultraluksus? – LUKSUS

Lamborghini chwali się, że w ciągu zaledwie pięciu lat produkcji Lamborghini Huracán z linii montażowej zjechało 14 022 sztuk. Poprzedni model V10, czyli Lamborghini Gallardo, został wyprodukowany w łącznej liczbie 14 022 sztuk w cyklu produkcyjnym dziesięciu lat (od 2003 do 2013). Czy to nadal ultraluksus, jeżeli coraz więcej osób posiada taki samochód? Firma traktuje ten wzrost jako duży sukces, a pamiątkowy model z numerem podwozia 14 022, Huracán EVO coupé w kolorze Grigio Titans (szary), jest przeznaczony na rynek koreański.

Rodzina V10 Huracán to następca kultowego Gallardo. Zadebiutowała na rynku światowym w 2014 roku w wersji coupé, a następnie w wersji Spyder. Do rodziny dołączyły wersje Performante w 2017 roku i Performante Spyder w 2018 roku. W 2019 r. Wprowadzono lifting, a nowe auto nazywa się Huracán EVO (coupe i Spyder). Posiada m. in. silnik V10 nowej generacji oraz ulepszoną aerodynamikę.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2019 r. (Od 1 stycznia do 30 czerwca) Automobili Lamborghini dostarczyło klientom łącznie 4,553 samochody: wzrost o 96% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Czy tak dynamiczny wzrost służy brandowi Lamborghini jako marki bardzo luksusowej? Czas pokaże, a my gratulujemy tak znaczącego rozwoju.


Zamów prenumeratę

Podobne

BMW_i3s

Pojechaliśmy BMW i3s nad morze, czyli e-teoria a e-praktyka- E-TRENDS

Jazda samochodem elektrycznym jest tania, a blisko 300 km zasięgu oznacza, że w trasie nie trzeba wypatrywać ładowarek. Ile w tym prawdy, postanowiliśmy sprawdzić, zabierając BMW i3s nad polskie morze. Na temat i3 pisaliśmy już wielokrotnie. BMW stwarza jednak okazje do przypominania o aucie. Najpierw wzięliśmy pod lupę czysto elektryczną wersję (60 Ah), później i3 z opcjonalnym benzynowym generatorem prądu (Range Extender), a w ubiegłym…

noc wyścig le mans

24h of Le Mans jedzie w ten weekend. Zastanawialiście się nad konsekwencjami zmiany daty? Listę ciekawych wniosków przygotował zespół Porsche

W tym roku fani długodystansowych wyścigów musieli czekać na kolejną edycję 24-godzinnego maratonu Le Mans wyjątkowo długo. Z powodu pandemii koronawirusa francuski klasyk został przełożony – zamiast w połowie czerwca, jak zwykle, odbędzie się w dniach 19-20 września. W prawie 100-letniej historii wyścigu miał miejsce tylko jeden opóźniony start: w 1968 r., z powodu trwających…