Zatankował i poszedł zapłacić. Po powrocie znalazł auto w rowie - Trends Magazines

Zatankował i poszedł zapłacić. Po powrocie znalazł auto w rowie

Na jednej ze stacji benzynowej w Lublinie doszło do niecodziennej sytuacji. Kierowca poszedł zapłacić za paliwo, kiedy wrócił auta nie było przy dystrybutorze. Samochód znalazł się kilkadziesiąt metrów dalej w pobliskim rowie. Jak to się stało?

Myśleliśmy, że takie sytuacje mają miejsce tylko w USA, gdzie kierowcy często zapominają „głowy” i zostawiają samochód „na luzie”. Po powrocie do auta często czeka ich niemiła niespodzianka. Okazuje się, że Polak też potrafi co pokazuje sytuacja z jednej z lubelskich stacji benzynowych.

Kierowca Subaru poszedł zapłacić za paliwo, a kiedy wrócił do dystrybutora auta tam nie było. Znalazło się w pobliskim rowie. Jak podaje serwis lublin112.pl: „w wyniku nieprawidłowego zabezpieczenia pojazdu, subaru ruszyło sprzed dystrybutora i stoczyło się do pobliskiego rowu. Na szczęście nikomu się nic nie stało i obyło się bez większych uszkodzeń.”

Co to oznacza? Nie jest pewne, czy auto było wyposażone w automatyczną, czy manualną skrzynię biegów, ale pewne jest to, że kierowca nie zaciągnął hamulca ręcznego, a skrzynię pozostawił „na luzie”. Efektem było stoczenie się pojazdu do rowu. Kierowca do ceny paliwa musiał jeszcze doliczyć koszty wyciągania pojazdu na drogę.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne

VW Golf R32 o mocy Bugatti Veyrona – sleeper idealny?

VW Golf R32 piątej generacji może już ubiegać się o status kultowego. Jego problemem jest jednak moc, a raczej jej niedomiar. Dziś 250 KM nie robi wrażenia nawet na Polo. Właściciel tego R32 postanowił to zmienić i stworzył potwora! Seryjny motor VR6 pochodził z Golfa IV, ale tutaj moc nieznacznie wzrosła do 250 KM. W…

Manhart MH4 900 16

Manhart MH4 900 – wściekłe BMW M4

Przez długi czas moc sięgająca 1000 KM była zarezerwowana dla egzotycznych samochodów. Era turbosprężarek jednak wywróciła wszystko do góry nogami i teraz kosmiczne wartości są możliwe do osiągnięcia nawet w samochodach kompaktowych. BMW M4 już w serii jest bardzo mocnym autem, ale Manhart wie, że możliwości silnika S58 są dużo, dużo większe. Oto Manhart MH4…