Toyota Celica - tuningowa klasyka z turbo - Trends Magazines

Toyota Celica – tuningowa klasyka z turbo

Toyota Celica to – obok Civica – model o wieloletniej tradycji. Jego pierwsza generacja wyjechała na drogi w 1970 r. Historia Celicy to przede wszystkim rajdy i kultowy model GT-Four, wielokrotnie wygrywający rywalizację w WRC. Prezentowana szósta generacja pokazana została w 1994 r. Mijające lata nie wpływają na nią niekorzystnie, wciąż prezentuje się wyśmienicie.

Celica, którą widzicie na zdjęciach, a prezentowaliśmy ją w JAPAN TRENDS 1/2010, została zakupiona przez obecnego i co warte podkreślenia jedynego właściciela w polskim salonie w 1998 r. Od tego momentu pokonała niespełna 90.000 km! Fabryczne 175 KM generowane przez dwulitrowy silnik po 12 latach przestało wystarczać, ale dodatkowe konie mechaniczne mogły wpływać na słynną niezawodność samochodów marki Toyota, dlatego właściciel Celicy na pełną modyfikację uturbienia wybrał podwarszawską firmę Unitronic. Niedługo przed wizytą u tunera auto na dłuższą chwilę trafiło do ASO, gdzie właściciel zlecił wymianę dosłownie każdego elementu zawieszenia na fabrycznie nowy! Wiązało się to z ogromnymi nakładami finansowymi, jednak samochód po tym zabiegu był niemal jak w dniu, gdy opuścił taśmę produkcyjną.

Po doprowadzeniu do takiej formy Toyota trafiła do Piaseczna, do Unitronica. Założenie było proste konwersja silnika z wolnossącego na turbodoładowany, soft turbo, czyli modyfikacja niewymagająca rozbierania jednostki. Sercem zestawu jest turbina KKK K04, znana z najmocniejszych odmian silnika 1.8T koncernu VAG, a pozostawiająca spory zapas zwiększania doładowania na wszelki wypadek, gdyby właściciel po jakimś czasie zapragnął większej mocy.

W celu zamontowania turbiny zaprojektowany został nowy kolektor wydechowy oraz kompletny układ wydechowy o średnicy 2,5 cala, oparty na dwóch przelotowych tłumikach produkcji polskiej firmy MG Motorsport. Układ dolotowy zaczyna się od zabudowanego filtra ITG, który łączy się plątaniną rur ze stali nierdzewnej z umieszczonym pod zderzakiem intercoolerem. Orurowanie dolotu połączone jest silikonowymi łącznikami. Za upuszczanie nadmiaru powietrza oraz niezapomniane efekty dźwiękowe odpowiada zawór upustowy 1Z. Sterowanie pracą silnika powierzono komputerowi typu stand alone firmy KMS, który zamontowała i wystroiła firma Unitronic.

Przy niewielkim doładowaniu wynoszącym 0,3 bara silnik osiąga 220 KM, czyli 45 KM więcej, niż oferowała fabryka. Wynik nie jest na pozór oszałamiający, ale nie zapominajmy, że ma to być samochód do jazdy na co dzień, sprawiający frajdę i absolutnie bezawaryjny. Pamiętając, że od 12 lat ma jednego właściciela, stan ten przez najbliższe lata raczej się nie zmieni, podobnie ma być z niezawodnością, która jak gwarantuje właściciel firmy Unitronic nie będzie niższa niż fabryczna. Mając na względzie długie lata eksploatacji zamontowane zostały jeszcze dwie dodatkowe chłodnice, oleju silnikowego oraz skrzyni biegów, choć przy tak niewielkich ingerencjach w moc silnika nie są to modyfikacje konieczne. Założono je profilaktycznie oraz, podobnie jak turbinę, z myślą o większych mocach w przyszłości.

Stylistyka tej generacji Celicy jest diametralnie inna niż jej poprzedniczek, dla których charakterystyczne były otwierane przednie reflektory, niezwykle modne pod koniec lat 80. Nowa stylizacja szóstej generacji jest ponadczasowa, pozwala nawet dziś, po 16 latach od wprowadzenia na rynek, cieszyć oko ich piękną linią. Właściciel stwierdził, że nie będzie w nią zanadto ingerował, zmienił jedynie felgi na czarno-srebrne 17-calowe ATS. 12 otworów w przednim zderzaku to nie dziury po pociskach; mają doprowadzać powietrze do dwóch dodatkowych chłodnic oleju.

Wnętrze, podobnie jak karoseria, oparło się gruntownym zabiegom tuningowym, na desce rozdzielczej pojawiły się jedynie trzy wskaźniki monitorujące pracę silnika EGT, temperatury oleju oraz ciśnienia doładowania. To wszystko, reszta nadal pachnie nowością.

Dużo nie zawsze znaczy dobrze. Ta Toyota jest tego najlepszym przykładem. Piękna, niemal seryjna Celica GT z delikatnym zastrzykiem mocy. Chciałbym oglądać więcej takich pojazdów na naszych drogach.

DANE&FAKTY – Toyota Celica 1998 r.

SILNIK/NAPĘD: 220 KM, 300 Nm , spawany na zamówienie kolektor wydechowy, nowa turbina KKK K04, orurowanie ze stali kwasoodpornej, silikonowe łączniki dolotu, oil Catach tank + filierek, customowy intercooler, całkowicie nowy układ wydechowy 2.5″ na 2 tłumikach MG Motorsport, filtr powietrza ITG, komputer sterujący pracą silnika typu Stand Alone firmy KMS. chłodnica oleju skrzyni biegów oraz silnikowego, zawór upustowy F1Z
NADWOZIE: otwory wentylacyjne dla dodatkowych chłodnic w przednim zderzaku
ZAWIESZENIE: całkowicie nowe na częściach OEM
KOŁA/OPONY: felgiATS DTM, opony Pirelli P Zero Nero 215/45 R17
WNĘTRZE: dodatkowe wskaźniki Auto Gauge (doładowanie, EGT, ciśnienie oleju)
INFO/PODZIĘKOWANIA:  Andrzej, podziękowania dla firmy Unitronic

Piotr Dankiewicz, fot. Mikołaj Urbański / tekst pochodzi z archiwum JAPAN TRENDS 1/2010

Podobne

Honda Civic EJ9. Tuning ekstremalny, czyli wersja euroR

Civiców szóstej generacji o trzydrzwiowym nadwoziu – nie tylko seryjnych, również po modyfikacjach – po polskich drogach jeździ bardzo wiele. Ten zdecydowanie wyróżnia się jednym parametrem – jego moc – aż 524 KM robi ogromne wrażenie! Honda Civic to model legendarny. Pierwszy egzemplarz o tej nazwie wyjechał z fabryki w 1979 r. jako dwuosobowy sedan.…

Volkawagen_Vento_1.8_tuning

Amerykańskie fascynacje na przykładzie Volkswagena Vento – TUNING

W początkach telewizji śniadaniowej w Polsce do programu częściej niż celebrytów zapraszano prawdziwych pasjonatów, ludzi pochłoniętych ciekawym hobby. Jedną z prezentowanych wtedy grup byli działający od 1976 roku polscy sympatycy Indian. Szkoda, że nie doczekaliśmy czasów,  kiedy w ogólnodostępnych kanałach moglibyśmy oglądać zloty tuningowe. Także te, na których bryluje należący do Karola Volkswagen Vento w…