Test VW Polo GTI. Jaki jest naprawdę? - Trends Magazines

Test VW Polo GTI. Jaki jest naprawdę?

Najnowsze Polo GTI łączy doskonałe osiągi i pewne prowadzenie z funkcjonalnością i komfortem codziennej eksploatacji.

1.6, 1.8, 1.4, 1.8, 2.0. Klamrą spinającą ten ciąg liczb jest Polo GTI. Tak bowiem zmieniały się pojemności silników miejskiego Volkswagena ze sportowym pazurem. Najnowsza generacja ma znany z Golfa GTI silnik z rodziny EA888, który na potrzeby Polo nieco zdławiono. W końcu nie wypada, by uczeń przerósł mistrza. Powody do zmartwień jednak nie istnieją. 200 KM i 320 Nm w samochodzie ważącym 1280 kg zapewnia świetną dynamikę. Na przyczepnej nawierzchni pierwsza setka może pojawić się na cyfrowym liczniku już po 6,7 s od startu.

Duża pojemność silnika sprawia, że moment obrotowy jest dostępny od 1500 obr./min i na maksymalnym poziomie utrzymuje się do 4350 obr./min. Właśnie w tym przedziale Polo GTI jeździ najbardziej efektywnie. Oczywiście nie protestuje, gdy po przestawieniu seryjnej w tej wersji skrzyni DSG kierowca przeciągnie silnik do 6000 obr./min, ale z punktu widzenia przyspieszania zwykle lepszy efekt daje wcześniejsza zmiana przełożenia. Od tego jest sterownik przekładni, który rzadko pozwala motorowi na wkręcanie się powyżej 4000 obr./min.

Efektem ubocznym jest zaskakująco niskie spalanie. Uzyskanie deklarowanych przez producenta 5,9 l/100 km to wyzwanie dla cierpliwych, jednak zmieszczenie się w 8–9 l/100 km jest całkowicie wykonalne. Podczas przepisowej jazdy bocznymi drogami można zejść do 6 l/100 km, a w mieście Polo potrafi zmieścić się w 8,5 l/100 km. Świetne wyniki jak na 200 KM pod maską.

Szósta generacja Polo osiągnęła rozmiary Golfa IV. Doskonale czuć to podczas jazdy. Auto jest zaskakująco przestronne i komfortowe. Zdumiewa także dojrzałością układu jezdnego, który bez dobijania potrafi wygasić wiele nierówności. Stonowanie stało się zresztą znakiem rozpoznawczym nowego Polo GTI. Inne hot-hatche potrafią mocno nadrzucać tyłem w zakrętach, głośno strzelać z wydechu czy bezlitośnie wytrząsać kierowcą i pasażerami na wyboistych drogach.

Polo daje wszystkiego po trochu, ale niczego w nadmiarze. Gdy wydech jest rozgrzany, a kierowca włączy sportowy tryb jazdy, odjęciu gazu na średnich obrotach towarzyszy kilka eksplozji dopalającego się paliwa. Szybko zdejmując nogę z gazu albo lekko hamując w zakręcie można zachęcić tył do wyjechania na zewnętrzną. Nie będzie to jednak ani przerażające, ani wymykające się spod kontroli zjawisko – nad wszystkim czuwa bowiem niewyłączalne ESP. Przyczepność przedniej osi jest duża (m.in. dzięki wyposażeniu wersji GTI w specjalne zwrotnice), a wyraźna podsterowność pojawia się, dopiero gdy kierowca naprawdę przesadzi z prędkością i kątem otwarcia przepustnicy.

Dobranie odpowiedniego tempa Polo premiuje tendencją do lekkiego schodzenia do wewnętrznej zakrętu. Zacieśnianie toru jazdy jest możliwe nawet w fazie rozpędzania, co jest zasługą systemu XDS, który poprzez hamowanie odciążonego koła przekazuje większy moment obrotowy na oponę zewnętrzną do łuku drogi. Oczywiście nie ma co liczyć, by XDS działał równie skutecznie, jak montowana w Golfie elektromechaniczna blokada dyferencjału.

Wnętrze zostało urządzone, jak na GTI przystało. Mocniej wyprofilowane fotele obszyto kraciastą tapicerką, podsufitka jest czarna, a mięsista kierownica świetnie leży w dłoniach. Z tunelu środkowego wystaje dźwignia hamulca ręcznego, jednak przy niewyłączalnym ESP spektrum jej zastosowań jest ograniczone.

W wykonaną z dobrego tworzywa deskę rozdzielczą wpasowano dwa ekrany. Mniejszy, 8-calowy, prezentuje informacje z systemu multimedialno-nawigacyjnego. Przed kierowcą znajduje się natomiast 10,5-calowy cyfrowy ekran. Stwierdzenie, że to panel wskaźników, byłoby krzywdzące. Rodzaj i sposób prezentowanych informacji można dopasować do własnych preferencji.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by poza informacjami o prędkości czy załączonym biegu pojawiały się tam okładki aktualnie odsłuchiwanych albumów lub mapa nawigacji. Szkoda jedynie, że ostatnia z wymienionych nie może być jednocześnie prezentowana na dwóch ekranach – żeby ekran na konsoli środkowej nie raził czernią, pozostaje przełączenie na inny rodzaj wskazań. Z charakterem wersji GTI świetnie komponują się półmatowe listwy dekoracyjne w kolorze Velvet Red.

Duży zakres regulacji kierownicy i fotela pozwala na znalezienie optymalnej pozycji. Puryści stwierdzą, że nawet w dolnym położeniu siedzisko znajduje się o kilka centymetrów za wysoko. Chcąc pogodzić sportowego ducha z wygodą codziennej eksploatacji inżynierowie Volkswagena musieli szukać jednak ustępstw. Nowe Polo GTI, po raz pierwszy w historii, jest oferowane wyłącznie w 5-drzwiowej wersji. Ma też rekordowo duży bagażnik – 351 l z możliwością powiększenia do 1125 l to wyniki, jakie do niedawna osiągały auta kompaktowe.

Polo GTI jest doskonałym samochodem do jazdy na co dzień. Charakterystyka silnika, wydechu i zawieszenia pozwala na wygodne dojeżdżanie do pracy czy pokonywanie dłuższych tras, a spalanie nie zrujnuje domowego budżetu. Gdy kierowca zapragnie pojechać szybciej, Polo nie będzie miało nic przeciwko. Nawet gdy zostanie zabrane na tor. Bo choć jest mniej agresywne od rywali, potrafi wykręcać lepsze czasy okrążeń.

Łukasz Szewczyk

Fot. autor

Polo GTI

Silnik 2.0 TSI, czterocylindrowy benzynowy, turbodoładowanie, bezpośredni wtrysk
Maks. moc 200 PS przy 4400–6000 obr./min
Maks. moment obrotowy 320 Nm przy 1500–4350 obr./min
Skrzynia biegów 6-stopniowa dwusprzęgłowa DSG
Napęd na przednie koła
Długość/ szerokość/ wysokość 4067/ 1751/ 1438 mm
Rozstaw osi 2549 mm
Prześwit 149 mm
Pojemność bagażnika 351/ 1125 l
Pojemność zbiornika paliwa 40 l
Masa własna 1280 kg
0–100 km/h 6,7 s
V maks. 237 km/h
Średnie zużycie paliwa (homologowane/ test) 5,9/ 8,3 l/100 km
Cena od 89.690 zł

(VW TRENDS 3/2018)

Podobne

MKBHD o Porsche Taycan i Tesli Model S- VIDEO

Na wstępie proszę o wyrozumiałość, ponieważ video, które komentuję i prezentuję jest w języku angielskim. Dlaczego więc piszę o nim na polskim portalu? Powód jest prosty. Rewolucja elektryczna w motoryzacji sięga dalej, niż mogłoby się wydawać.  Świat samochodów nie należy już tylko do nas- motomaników. Nowy rodzaj bezemisyjnych samochodów stał się teraz częścią szerokopojętego świata…

Miał być Golf, a jest… Jetta

Golf to najpopularniejsze auto z Wolfsburga poddawane mniej lub bardziej wyrafinowanemu tuningowi. To także najczęściej spotykany i zarazem modyfikowany niemiecki klasyk z olbrzymią rzeszą fanów. Łukasz, właściciel opisywanego samochodu, także miał chrapkę na klasycznego Golfa. Jednak splot różnych wydarzeń sprawił, że w jego garażu zamiast Golfa pojawiła się klasyczna Jetta. Łukasz swoją przygodę z klasycznymi autami z Wolfsburga zaczynał jak większość…