Praktyczny Passat B5 V6 w wersji kombi - Trends Magazines

Praktyczny Passat B5 V6 w wersji kombi

Volkswagen Passat – do bólu poprawna stylistyka nadwozia, funkcjonalne wnętrze i… no właśnie. Ten egzemplarz jest bardzo dobrze zamaskowanym ścigaczem w wersji Variant.

Kierowca tego pojazdu ma prawdziwego asa w rękawie. A nawet dwa! Po pierwsze, moc auta została znacznie zwiększona, po drugie, już seryjnie zostało wyposażone w napęd na dwie osie, co daje mu przewagę w wielu trudnych sytuacjach nad samochodami przednionapędowymi. Czarny Passat, którego widzicie na zdjęciach, ma pod maską sześć cylindrów ustawionych pod kątem 90 stopni.

Fabrycznie moc jego V6 sięgała 193 KM. Przy wadze niespełna 1600 kilogramów nie jest to ani specjalnie dużo, ani też drastycznie mało. Nie oznacza to jednak, że nie mogłoby być więcej. Wychodząc z takiego prostego założenia, właściciel tej B5 postanowił nieco zmodyfikować parametry swojego VW. Prace zlecił jednej ze stołecznych firm tuningowych, która dokonała skutecznego zwiększenia mocy silnika o pojemności 2,8 litra. Jak? Motor wolnossący został przekształcony w turbodoładowany.  Modyfikacje wykonano jednak w sposób gwarantujący bezpieczne użytkowanie bez obaw szybszej eksploatacji i zbytnich przeciążeń. 

Ciśnienie doładowania zostało bowiem ustawione na bezpiecznym poziomie, wynoszącym zaledwie 0,45 bara. Firma Tomson umieściła pod maską turbosprężarkę doskonale znaną z rodziny samochodów VAG, w których montowano ją w silnikach 1.8T. Mówimy tu oczywiście o modelu K03 firmy KKK.

W warszawskiej firmie tuningowej powstał także zbudowany specjalnie dla czarnego Passata intercooler. Seryjny kolektor został zmodyfikowany, tak aby można było zamontować turbosprężarkę. Po fabrycznym układzie wydechowym nie ma już śladu. Został zastąpiony prawie nową przelotową konstrukcją o średnicy 2 cali. Wykonano ją ze stali kwasoodpornej. Spod maski dochodzi charakterystyczny dźwięk wypuszczanego z bardzo dużym impetem powietrza.

Tak właśnie „śpiewa” odpowiedzialny za upuszczanie nadmiaru ciśnienia turbosprężarki zawór blow-off, zmuszany do pracy za każdym gwałtowniejszym odpuszczaniem pedału gazu. Korekty poczyniono również w oprogramowaniu komputera sterującego pracą motoru. W obecnym stanie musi on przecież w prawidłowy sposób sterować turbodoładowanym silnikiem.  Do seryjnego ECU został więc wgrany nowy program. Wszystkie wymienione modyfikacje sprawiły, że trzylitrowy motor nabrał werwy i chęci do jazdy na wyższych obrotach. Niestety, w prezentowanym samochodzie zastosowano już w fabryce automatyczną skrzynię biegów o pięciu przełożeniach. Jednak pomimo to auto może dać sporą frajdę z jazdy. Kierowca ma bowiem pod prawą stopą moc rzędu 240 KM. 

Zastosowany w aucie napęd na cztery koła z mechanizmem różnicowym Torsena i elektroniczną szperą EDS pomaga nam w trudnych sytuacjach, podczas których jazda przednionapędówką mogłaby zakończyć się w rowie. Kierowcy swobodnie panujący nad autami napędzanymi czterema kołami mogą pozwolić sobie na znacznie szybszą i ostrzejszą jazdę niż dopuszczalna w przypadku mocy wyłącznie na przedniej osi. Tyczy się to zwłaszcza złych warunków atmosferycznych. 

Co do osiągów czarnego Passata, sama prędkość maksymalna nie uległa diametralnym zmianom. Dzięki zwiększeniu mocy auta o prawie 50 KM sprint do setki skrócił się o około 0,6 sekundy. Passat do pierwszych 100 km/h przyśpiesza więc w około 9,5 sekundy, osiągając maksymalną prędkość 235 km/h. Pamiętać trzeba jednak o tym, jak wiele podczas gwałtownego przyśpieszania zabiera często spóźniona reakcja automatycznej skrzyni biegów.

We wnętrzu Passata nie poczyniono żadnych zmian. Nie było takiej potrzeby. Samochód, wyposażony seryjnie w automatyczną klimatyzację oraz skórzaną tapicerkę, nie wymagał ingerencji w kokpicie. Podobnie sprawy mają się na zewnątrz, gdzie jedynym nowym elementem są obręcze z lekkich stopów. Nowe felgi AEZ mierzą 16 cali i założono na nie opony w rozmiarze 205/55/R16. Zewnętrznie Passat pozostał zatem prawie stuprocentowym seryjnym Variantem, zdradzić może go tylko dźwięk blow-offa i wydechu.

Mikołaj Urbański

Fot. autor

VW Passat B5 FL Variant V6 4×4 Turbo, 2002 r.

SILNIK: sześć cylindrów, pojemność 2771 ccm, seryjna moc 193 KM. Zamontowana turbosprężarka KKK K03, intercooler, zawór blow-off, nowy program sterujący komputera ECU, moc 240 KM.

NADWOZIE: seryjne, cichociemny ścigacz – variant.

ZAWIESZENIE: seryjne, felgi AEZ 16 cali.

WYDECH: nowy układ wydechowy o średnicy 2 cali ze stali kwasoodpornej.

WNĘTRZE: skórzana tapicerka, automatyczna klimatyzacja, system audio VW.

(VW TRENDS 3/2007)

Podobne

Dannenhauer & Stauss Cabriolet

Na bazie Garbusa prawie jak Porsche 356

Dannenhauer & Stauss Cabriolet może sprawiać wrażenie repliki kultowego Porsche 356, ale nim nie jest. W latach 20., a nawet 30. XX wieku wiele samochodów miało nadwozia tworzone na życzenie klienta. Było to możliwe, gdy auta budowano na ramie, a produkcja w dużej części odbywała się ręcznie. Aby zwiększyć efektywność fabryk oraz ograniczyć ceny samochodów, cykl montażowy starano się jednak upraszczać i automatyzować. W efekcie…