Nissan Qashqai, to auto dobrze znane. To auto lubiane. Nissan Qashqai to samochód, od którego chyba nikt nie oczekuje emocji. Klienci od Qashqaia oczekują raczej świętego spokoju. A czy taki spokój dostają? A może razem z najnowszym wcieleniem tego japońskiego SUV-a dostają coś ekstra?
20 lat temu Nissan wymyślił sobie auto, którego nazwy nikt nie potrafił poprawnie napisać. Wszystko, co wydarzyło się potem jest dobrze znaną historią. To właśnie Qashqaiowi możecie podziękować albo „podziękować”, że ludzie na całym świecie pokochali SUV-y. Pokochali coś, co jest zaprzeczeniem wielu cech. Na dodatek pierwszy Qashqai był mocno mdły i nijaki.
Stylistyka i wnętrze
Najnowszy japoński SUV ma stylistyczny charakterek. Nie mnie oceniać czy jest ładny, czy jest brzydki, ale naprawdę może się podobać. Ma duży, fajny grill, który został skopiowany przez Omodę. Ma duże, 20-calowe felgi (w bogatej wersji wyposażania) i fajny zielony lakier (3000 zł ekstra).
Wnętrze? Niby nuda, niby oczywiste rzeczy, ale np. jest alcantara. Na desce, na boczkach drzwi, na tunelu środkowym. Jak w GT3 RS! Całość wygląda naprawdę dobrze, ale… nie pasuje do nudnego SUV-a. Na dodatek, fajnie się to auto obsługuje. Jest oddzielny panel klimatyzacji z pokrętłami i guzikami, są wirtualne zegary, które dobrze udają zegary analogowe i ogólnie wszystko jest czytelne, duże, jakieś takie normalne. In plus są także multimedia. Japońskie samochody bardzo często posiadały systemy info-rozrywki pamiętające Czechosłowację. Wizualnie był blamaż. Jednak multimedia w nowym Qashqaiu stoją na Google`u i są po prostu świetne! Nic więcej nie będę dodawał.
Od strony pragmatycznej mogę po marudzić na bagażnik, który ma od 436 do 504 litrów. Od czego to zależy? Od… wyposażenia! Im bogatsze, im lepsze audio, tym mniejszy kufer. Fajna jest dzielona podwójna podłoga. Ilość miejsca w kabinie też jest fajna. Chociaż szkoda, że kanapa nie jest w żaden sposób regulowana.
Układ napędowy
Co pod maską? Elektryk na benzynę! Tak, to nie żart, to nie tekst AI, która zbłądziła. Qashqai w wersji e-Power jest napędzany przez 190-konny silnik elektryczny, który to silnik dostaje „power” od silnika spalinowego. Spalinówka ma 158 KM, 1,5-litra pojemności i 3 cylindry. I teraz ważna uwaga. Mniej więcej w połowie 2025 roku Nissan pokazał nową generację napędu e-Power. Ta nowa generacja ma zupełnie nowy motor spalinowy pod maską (większe turbo, brak zmiennego stopnia sprężania itp.) o… takich samych parametrach. W teorii moc silnika elektrycznego się nie zmieniła, ale… jednak się zmieniła. 190 KM mamy w standardzie. W trybie Sport dostajemy 15 KM więcej. Jednak w żadnym trybie i za żadne pieniądze nie dostaniemy do tej wersji napędu AWD. Tylko FWD! I to jest tak naprawdę jedyny feler e-Power, bo cała reszta jest po prostu bardzo dopracowana!
To auto prawie nic nie pali. 5,3-5,5 l / 100 km w cyklu mieszanym jest standardem. Ba, jestem pewien, że znajdą się i tacy, którzy 3 z przodu zrobią. Na autostradzie przy żwawej jeździe jest wysokie 7 l/100 km. Dodam, że bak ma rozsądne 55 litrów więc 1000 km na jednym tankowaniu da się zrobić. Takiego elektryka to ja rozumiem! Na tym jednak nie koniec. Ten samochód setkę robi w nieco ponad 7 sekund. Katalog mówi o 7,9 sekundy, pomiary mówią o 7,2 sekundy. Ja wiem, że są szybsze auta, szybsze SUV-y, ale to jest Qashqai! Nudny SUV. W teorii…
Cena
Wszystko co dobre, nie tylko się kiedyś kończy, ale także ma swoją cenę. Nowego Qashqaia możesz mieć za 123 000 zł. Ale w tej kwocie dostaniesz biedną wersję, z manualem oraz 140-konnym silnikiem 1.3 l Najtańszy e-Power kosztuje 152 200 zł. Trzy dyszki musisz dopłacić za sam napęd, bo wyposażenie będzie takie samo, jak w podstawie. Taki wypas jak na zdjęciach kosztuje około 190 000 zł. Tanio nie jest, chociaż tanio to jest chyba tylko w chińczykach. Jak zestawisz sobie ceny Qashqaia z konkurencją spoza Chin, to okaże się, że Nissan nie jest najdroższą opcją.
Nissan Qashqai e-Power
Napęd silnik spalinowy 1.5 R3 + silnik elektryczny
Maks. moc 190-215 KM
Maks. mom. Obr. 330 Nm
Skrzynia biegów brak
Napęd przedni
Długość/ szerokość/ wysokość mm 4425 / 1835/ 1625
Rozstaw osi mm 2681
Poj. bagażnika l 455 – 1440
Pojemność zbiornika paliwa 55 l
Masa własna kg 1590 kg
0–100 km/h 7,9 s
V-maks. 170 km/h
Maks. zasięg (WLTP) 1000 km
Średnie zużycie paliwa (hom./test) l/100 km 5,1 / 5,5
Cena bazowa/ testowanego modelu 123 000 zł / ok. 190 000 zł






