Mitsubishi sprzeda Ci panele słoneczne i ładowarkę razem z samochodem- E-TRENDS - Trends Magazines

Mitsubishi sprzeda Ci panele słoneczne i ładowarkę razem z samochodem- E-TRENDS

Mitsubishi pokazuje klientom, że prąd faktycznie może być ekologiczny i darmowy. Pytanie skąd bierze się prąd i odpowiedź, że jest to równie brudny proces, co spaliny silnika w końcu zostało kompleksowo zaadresowane przez japońskiego producenta. Odpowiedzią jest DENDO DRIVE HOUSE.

Co to jest DENDO DRIVE HOUSE?

DDH to kompleksowy system składający się z bateryjnego pojazdu elektrycznego Mitsubishi (EV) lub pojazdu hybrydowego ładowanego z gniazdka (PHEV), dwukierunkowej ładowarki, paneli słonecznych i domowego akumulatora energii elektrycznej. System jest zaprojektowany tak, aby był po łatwym montażu stawał się integralną częścią domowej instalacji elektrycznej.

Mitsubishi DDH pozwoli klientowi naładować swój samochód EV/PHEV w domu z wykorzystaniem energii słonecznej i dostarczyć energię elektryczną z samochodu EV/PHEV do zasilania domowej instalacji elektrycznej. Dostarcza klientom realne korzyści, które obejmują oszczędności w kosztach energii elektrycznej i zapewnienie awaryjnego źródła zasilania.

Jest on pomyślany jako usługa do kompleksowego zakupu dostępna w salonach MMC, która obejmie sprzedaż, instalację i przeglądy serwisowe składników systemu. Niestety póki co sprzedaż systemu następuje jedynie w Japonii. Czekamy na tę technologię w Europie.

Podobne

Seat Leon po raz czwarty. Czy hiszpański kuzyn Golfa powtórzy sukces poprzedników? – PREZENTACJA

SEAT zaprezentował całkowicie nową generację SEATa Leona w zakładach Martorell. Hiszpański producent chwali się, że zainwestował 1,1 miliarda euro, aby wprowadzić na rynek nowy model.Sprzedaż trzech poprzednich generacji oscylowała na poziomie 2,2 mln sztuk. Czy czwarta odsłona modelu będzie hitem i pozwoli na zwrot inwestycji? Premiera sprzedażowa nowego SEAT-a Leona zaplanowana jest na drugi kwartał 2020…

Nissan Qashqai niebieski i czarny

Nissan Qashqai – w czym tkwi jego fenomen?

Nigdy nie rozumiałem fenomenu Qashqaia. Nigdy! Nie dość, że auto miało nazwę, której nikt nie potrafił poprawnie napisać to jeszcze na ulicy nie wyróżniało się absolutnie niczym. Niczym! Było dla mnie przezroczystym SUV-em! Wsiadłem do Kaszkaia (przepraszam za pisownię, ale nadal nie wiem jak się tę nazwę poprawnie pisze) i… Jakieś piętnaście lat temu wsiadłem…