Hybrydowy Koenigsegg pobił rekord przejazdu 0-400-0 km/h - NEWS - Trends Magazines

Hybrydowy Koenigsegg pobił rekord przejazdu 0-400-0 km/h – NEWS

W poniedziałek, 23 września, Koenigsegg Regera przyspieszył od 0 do 400 km/h i zahamował do zatrzymania w 31,49 sekundy na lotnisku Råda w pobliżu miasta Lidköping. Pomimo trudnych warunków na torze, Regera potrzebowała tylko 22,87 sekundy, aby przyspieszyć do 400 km / h na 1613.2 m. Zwolnienie do kontrolowanego zatrzymania zajęło zaledwie 8,62 sekundy na odległości 435,26 m. Całkowita odległość użyta dla prędkości 0–400–0 km / h wynosiła 2048,46 m.

W lepszych warunkach Regera powinna w pełni osiągnąć swój potencjał i zatrzymać się na dystansie poniżej niewiarygodnych 2000 m. Samochodem kierował fabryczny kierowca Koenigsegg Sonny Persson

Prawie dwa lata temu Koenigsegg ustanowił rekord 0-400-0 km / h, wykorzystując produkcyjną Agera RS w Nevadzie. Rekord wynosił 33,29 sekundy. Tym razem Koenigsegg Regera pokazał, że samochód o napędzie hybrydowym może pokonać spalinowy bolid.

400 km/h to stosunkowo niewiele w porównaniu z rekordowymi 490,484 osiągniętymi przez Bugatti Chiron. Na uwagę zasługuje łatwość i czas, w którym Koenigsegg osiągnął tę prędkość. Czy te próby oznaczają, że Christian von Koenigsegg przymierza się do pobicia rekordu Bugatti? Pokonanie bariery 500 km/h to bardzo łakomy kąsek. Niestety kompleks Ehra-Lessien, gdzie Bugatti swobodnie testuje swoje samochody, należy do koncernu VAG, który już nie udostępnia go konkurencji.

Podobne

VW T-Roc R

TEST VW T-Roc R – fantastycznie uniwersalny

W powszechnej opinii jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Wydaje się, że Volkswagen T-Roc R zadaje temu kłam. Naszym zdaniem robi wszystko dobrze lub bardzo dobrze. Oto test VW T-Roc R o mocy 300 KM.  Volkswagen T-Roc to hit marki z Wolfsburga. Nie jest nim już Golf ani Passat, ale właśnie kompaktowy crossover.…

Druciarstwo: Nerki BMW na zgadnij czym

Ale piękny ulep! Taki na bogato. Serio, żeby coś takiego zrobić, to trzeba mnóstwo czasu i niemało forsy. A co my tutaj w zasadzie mamy? Przód z daleka wyróżnia się nerkami BMW... Tylko po co? Wiecie co, ja po prostu tego nie rozumiem. Jakby nie można było po prostu kupić BMW? Nie byłoby nic złego…