Gorący test elektrycznego BMW. Było naprawdę gorąco! - Trends Magazines

Gorący test elektrycznego BMW. Było naprawdę gorąco!

Pewien klient postanowił kupić sobie auto elektryczne, a jak wiadomo przed zakupem dobrze jest samochód przetestować. Wybrał się więc do jednego z dealerów BMW i wybór padł na elektryczną Serię 3. Nikt nie spodziewał się tak ognistego zakończenia!

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Chinach, gdzie elektryczne BMW 3 sprzedawane jest pod nazwą i3, co dla nas może być mylące. Na początku zapewne było miło i sympatycznie. Możemy zakładać, że klient zachwalał właściwości jezdne, a także ciszę, jaka panuje w aucie elektrycznym. 

Po jakimś czasie podczas jazdy autostradą kierowca poczuł zapach spalenizny. Zatrzymał więc auto i okazało się, że pod spodem pojawił się ogień. Na filmiku poniżej widać, że kierowca i sprzedawca czekają dość długo na straż pożarną, aby ugasić pożar. Ogień pod autem rozprzestrzeniał się i niestety nie wiemy jak zakończyła się ta felerna przygoda z elektrycznym BMW. 

Pewnym jest, że na szczęście nikomu nic się nie stało. Ciekawe, czy klient zdecyduje się nadal na „elektryka”, czy wybierze tradycyjny napęd…

Jeden komentarz

  1. Panowie brałbym poprawkę na newsy z dalekiego wschodu. Tak jest mocne parcie na wsparcie lokalnego produktu, którego jak wiecie w bardzo szybkim tempie przybywa. Wozy bawarskie to jak Lukoil w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne

Drift zakończony przed maską radiowozu

Wysokim mandatem zakończyła się zabawa "driftera" w BMW E36 cabrio. Pech chciał, że przy wyjściu z zakrętu 21-letni kierowca napotkał na radiowóz. Policjanci nie mieli litości. Do nieco zabawnej (na pewno nie dla kierowcy), ale i niebezpiecznej sytuacji doszło we wsi Siercza, w powiecie wielickim. 21-latek, zapewne zadowolony, że zatankował swoje BMW E36 cabrio lub…

Miasto budzi się… – czyli rozpoczęcie fotospotów w stolicy!

"Miasto budzi się..." to wydarzenie w Warszawie, które zrzesza miłośników motoryzacji - od Fiata 126p po Ferrari. Najważniejsze to kochać samochody i chcieć po prostu się przejechać, wspólnie, w tym samym kierunku. Zobaczcie jak przebiegało rozpoczęcie sezonu w stolicy. FotoSpot okiem naszego fotografa (Paweł Kaczor):