Awangardowy Passat B5 Variant FL - Trends Magazines

Awangardowy Passat B5 Variant FL

Początkowo Passat B5 Variant FL Marcina z ekipy „Szanuj-się” ze Szczecina nie miał wyróżniać się niczym szczególnym spośród innych przedstawicieli popularnego u nas modelu. W zakupionym w 2010 egzemplarzu w wersji wyposażeniowej High Line miały zajść tylko kosmetyczne zmiany.

W pierwszej kolejności założono w nim prawe lusterko z wersji angielskiej, tradycyjny już grill bez znaczka, chromowane listwy i pozbyto się oznaczeń z tylnej klapy. Passat miał być delikatnie spersonalizowanym samochodem w idealnej kondycji do jazdy na co dzień.

Szybko jednak zrodził się pomysł na założenie kół od Audi A3 S-line w rozmiarze 17 cali z oponami 205/40/17 wraz z 20-milimetrowymi dystansami z przodu i 30-milimetrowymi z tyłu. „Pasek” musiał oczywiście przybliżyć się do ziemi.

Właściciel zdecydował się na zestaw gwintowanego zawieszenia TA-Technix, które skręcone zostało w taki sposób, że pod przedni wahacz ledwo mieściła się piłka od golfa, ale samochód nadal nadawał się do jazdy po mieście. Po wprowadzeniu kilku kosmetycznych zmian zakończył się rok 2010.

W przerwie między sezonami Marcin szukał bardziej wyróżniających się kół, przede wszystkim większych, ponieważ 17-calowe w aucie o wymiarach Passata są zdecydowanie za małe. Skręcane „osiemnastki” Rial Imola są rzadko wybierane przez kierowców tych samochodów. Jednak oryginalne 10j z tyłu okazało się za duże dla Varianta, więc we wszystkich czterech sztukach zamieniono ranty, co dało w sumie 9j.

W przednich nadkolach są opony Goodyear Eagle F1 Asymmetric 225/35/18, zaś z tyłu Dunlop SP9000 225/35/18. Te zmiany pozwoliły na obniżenie samochodu jeszcze bardziej, co nadało mu poważny charakter. Przy okazji konserwacji podwozia polakierowano elementy zawieszenia na matowo czarny kolor, podobnie jak tłumik końcowy i emblemat producenta na tylnej klapie. W czasie gdy na szybie przybywało naklejek zlotowych, zainstalowano nowy program sterujący silnikiem na 160 KM i 374 Nm.

„Bogato, ale z klasą” – to motto Marcina przyświecające realizacji tego projektu. W czasie kolejnej zimy pomysłów na montaż ciekawych elementów, za które cenimy to auto, przybywało. Jednym z nich są listwy na zderzaki z wersji amerykańskiej wraz z obrysówkami.

 

Korki wszystkich zbiorniczków pod maską udały się w podróż do „Tuning Kingz” na zabieg złocenia. Felgi rozkręcono, by ich rotory pomalować na brązowy kolor z palety Porsche Cayenne, a ranty jeszcze raz wypolerowano.

Podczas składania oryginalne śrubki zastąpione zostały przez również złocone odpowiedniki. Na tym można by zakończyć prace, bo w tym momencie Passat Marcina już zadawał szyku. Jednak nadarzyła się okazja, by odkupić system zawieszenia air ride.

Po paru modyfikacjach i pracowitych wieczorach auto nareszcie zasyczało, zmieniając położenie względem ziemi. System kontrolowany jest przez bezprzewodowego pilota. Jednak właściciel wraz z przyjaciółmi z ekipy „Szanuj-się” postanowił pójść o jeszcze jeden krok dalej, by zrobić ze swojego samochodu prawdziwą pokazówkę.

Być może air ride już nie na wszystkich robi wrażenie, natomiast elementy komory silnika obszyte skórą to prawdziwa awangarda. Nie tylko plastiki, obudowy, zbiorniki pod maską zostały obszyte czarną skórą przestebnowaną brązową nicią, ale także butla kompresora zawieszenia pneumatycznego, na której pojawiło się logo ekipy reprezentowanej przez samochód.

W ten sposób srebrny Passat Variant z popularnego „Passacika B5 w dizelku” stał się prawdziwym Show Carem nagradzanym na każdej imprezie, na której się pojawi. Auto jest zrobione ze smakiem.

Wydawałoby się, że nic lepszego nie da się już wymyślić, aby nie przedobrzyć, ale Marcin na pewno nas jeszcze zaskoczy, dlatego wypatrujcie go na największych zlotach w tym sezonie.

Piotr Błaszkiewicz

Fot. autor

 

Passat B5 Variant FL

SILNIK: 1,9 TDI AVF 130 KM ze zmienionym programem, teraz 160 KM i 374 N, wszystkie osłony i zbiorniczki płynów pokryte czarną skórą przestebnowaną brązową nicią, korki zbiorniczków pozłocone

ZAWIESZENIE: air ride, okucia polakierowane na brązowo, kompresor Viair, dwa zawory, 20-litrowa butla pokryta skórą i haftem „Szanuj-sie.pl”, system sterowany z pilota; wahacze, czarne matowe zaciski hamulcowe i ostatni tłumik

KOŁA: Rial Imola, skręcane obręcze o średnicy 18 cali i 9j, polerowane ranty, środki polakierowane na brąz, złote śrubki, opony przednie 225/35/18 Goodyear Eagle F1 Asymetric, na tylnej osi 225/35/18 Dunlop SP9000

NADWOZIE: lusterko prawe z wersji angielskiej, wygładzone miejsce na rejestrację na przednim zderzaku, listwy US z obrysami, usunięte oznaczenia z tylnej klapy, przedni grill chromowany, polakierowane dolne listwy drzwi i zderzaków

AUDIO: seryjne Navi MFD

WNĘTRZE: czarna skórzana kierownica, mieszek dźwigni ręcznego przeszyty brązową nicią, manometry w tunelu

PODZIĘKOWANIA: dla Ani, że znosi moją pasję; ekipie „Szanuj-sie.pl” za pomoc przy tworzeniu tego projektu; Michałowi Stefańskiemu za jego kunszt tapicerski

(VW TRENDS 3/2013)

Podobne

E30 Meguiar's SEMA 2019

Zbuntowane E30 – SEMA 2019 – TUNING

Na stoisku znanego amerykańskiego producenta kosmetyków samochodowych Meguiar's można spotkać jedno z najbardziej szalonych E30, jakie widziały nasze oczy. Samochód ma amerykański body-kit Live To Offend, dach z carbonu oraz zupełnie nową ramę pomocniczą z przodu, w której osadzony jest silnik V8. Z tyłu mamy bezpieczny wyścigowy bak paliwa i ogromny dyfuzor. Wnętrze to czysty styl…

Mechaniczny doping: sprężarki G-Lader

W latach 80. XX wieku serca fanów motoryzacji podbiło słowo turbo. Napędzana gazami wylotowymi sprężarka wydatnie podnosiła moc i moment obrotowy silników. Rozwiązanie miało również wady. Obecność turbosprężarki była najbardziej wyczuwalna dopiero na wyższych obrotach, a kierowców drażniła chwila niemocy po głębokim wciśnięciu pedału gazu – zjawisko znane jako turbodziura. Inżynierowie Volkswagena rozpoczęli więc eksperymenty…