Udany swap BMW E30 318i - Trends Magazines

Udany swap BMW E30 318i

Właściciel prezentowanej E30 nie od zawsze był fanem BMW. Zaczynał od aut o zupełnie innej charakterystyce ‒ więcej koni mechanicznych niż niutonów dostępnych tylko na wysokich obrotach i czerwone pole w okolicach 8 ‒ 9 tys. obr./min ‒ czyli krótko mówiąc od Hondy.

Gdy dostał nowy zastrzyk gotówki i już miało dojść do zakupu kolejnego japończyka w topowej wersji Type R, kolega Leszka powiedział „dość”, zabrał go na duży zaśnieżony parking i posadził za kierownicą swojego leciwego już BMW E34. Po kilku minutach zabawy Leszek wiedział, że chce BMW. I tak zapalony hondziarz zmienił się w fana marki z Monachium. Pierwszą bawarką było BMW 330i, później E36 328i, a następnie dwie E30 i E38.

Jak widać, właściciel opisywanego auta lubi działać spontanicznie. Tak też narodził się pomysł na E30 z V8. Któregoś dnia słuchając, jak pracuje wspaniałe V8 w „siódemce”, razem ze wspomnianym kolegą zaczął dyskutować o tym silniku. Doszedł do wniosku, że ta jednostka musiałaby dobrze wymiatać w lekkiej E30. Po kilku dniach zaczął poszukiwania ładnego, zdrowego nadwozia. Na portalach motoryzacyjnych znalazł informację, że już za 6 tys. zł można nabyć ładne E30. Po obejrzeniu kilku egzemplarzy okazało się, że trzeba wyłożyć dwa razy tyle. I tak przed domem stanęło piękne, zadbane E30 318i z 1988 roku.

Zgodnie z założeniami, auto miało służyć do jazdy na co dzień, być w miarę możliwości komfortowe i od zwykłej E30 koniecznie odróżniać się jednym ‒ musi mieć V8 pod maską. Gdy dwóch fascynatów zacznie się wzajemnie nakręcać, wszystko staje się możliwe. Rozpoczęło się wprowadzanie wizji w życie.

Najpierw, z sentymentu do Hondy, Laszek zakupił komfortowe fotele Recaro z Accorda Type R. Następnie zamontowano zawieszenie od Z3M razem z tylnym wózkiem, wszystkie gumowe elementy zawieszenia wymieniono na nowe, a żeby wszystko trzymało się kupy, auto zostało postawione na gwincie K-Sport. Już na tym etapie kwestia komfortu w tym aucie stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Wszystkie części zawieszenia zostały ponadto wypiaskowane i pomalowane proszkowo.

Skoro zamontowano zawieszenie od Z3M, to naturalną konsekwencją okazała się instalacja hamulców od eMki. Zestaw od E36 M3 z nowymi tarczami o średnicy 300 mm z przodu i 298 mm z tyłu powinien dobrze spełniać swoje zadanie. Przy okazji wszystkie miedziane przewody hamulcowe ustąpiły miejsca nowym, a końcowe zostały zastąpione odpowiednikami w stalowym oplocie. O przeniesienie mocy na koła dba 40-procentowa szpera, a by auto nadawało się do jazdy na co dzień, zastosowano przełożenie 2,93. Jak wiadomo, oryginalnym maglem od E30 trzeba się sporo nakręcić, więc został zastąpiony zregenerowanym od E36. Akumulator zainstalowano w bagażniku, a o zasilanie silnika w paliwo dba pompa Walbro 255 l.

W poczciwym M60B40, który miał ponad pół miliona km przebiegu, założono nowe panewki, pierścienie, szklanki, kompletny rozrząd, pompę wody, czujniki wału i wałków, czujniki spalania stukowego, odmę, cewki, świece i filtry. Głowice przeszły kurację odmładzającą i zostały w nich wymienione uszczelniacze, dotarte gniazda zaworowe, został zrobiony porting dolotu i wylotu. Gdy prace przy silniku dobiegły końca, przyszedł czas na układ wydechowy. Oryginalne kolektory wydechowe zostały zastąpione równoodległościowymi baranami. Następny w kolejce jest x-pipe i jednokomorowy przelotowy tłumik z dwoma końcówkami ‒ układ wydechowy został zrobiony na zamówienie według pomysłu właściciela. Okazał się świetny. Auto zaczęło gadać, jak na V8 przystało. Jeszcze tylko oryginalna puszka powietrza E34 540i z wkładką K&N i zimnym dolotem zamiast lampy od świateł drogowych i układ dolotowy również został skończony. Wreszcie doszło do montażu 17-calowych kół o odpowiednim ET, dzięki czemu z tyłu bez problemu zmieściły się opony o rozmiarze 235/40/17.

Dziś auto dysponuje mocą 321 KM i 405 Nm. Zamiata ochoczo tyłeczkiem i smaży opony przy starcie jeszcze na trzecim biegu. Jednak nie wszystko się udało. Auto nie jest komfortowe i pewnie nigdy nie będzie, betonowe zawieszenie i głośność na poziomie odrzutowca nie dają nawet krzty komfortu. Mimo to BMW jeździ się cudownie, wspaniale startuje spod świateł, bosko się wyprzedza i mistrzowsko przyspiesza. Jednak najprzyjemniejszą rzeczą ze wszystkich są bardzo często spotykane pozytywne reakcje otoczenia. Podniesione do góry kciuki innych kierowców i przechodniów sprawiają, że chce się przy tym aucie dalej grzebać.


Jak widać na pokazanym wyżej przykładzie, nie potrzeba wielkiej ideologii, strategii i długiego planowania. Czasami wystarczy spontan dwóch zapaleńców, aby powstało coś niesamowitego, a bez wątpienia to auto zasługuje na takie miano. Z tego miejsca chciałbym podziękować bardzo wyrozumiałej i uprzejmej pani, która w niedzielę do późnego wieczora udostępniła nam swoją fabrykę i z uśmiechem wspierała naszą sesję zdjęciową.

Łukasz Miturski

Fot. autor

BMW E30 318i

SILNIK/NAPĘD: swap na M60B40, kompletny remont silnika, porting kanałów dolotowych i wylotowych głowicy, równoodległościowe kolektory wydechowe, x-pipe, jednokomorowy przelotowy tłumik, dolot z E34 540i z wkładką K&N, dolot zimnego powietrza w miejscu światła drogowego; 40-procentowa szpera, przełożenie 2,93

UKŁAD HAMULCOWY: zestaw z E36M3 – 300 mm z przodu, 298 mm z tyłu, przewody w stalowym oplocie

ZAWIESZENIE: kompletne od Z3M, wszystkie gumowe elementy nowe, gwint K-sport

WNĘTRZE: zadbana seria, fotele z Accorda Type R, wskaźniki

NADWOZIE/KOŁA: zdrowa seria ‒ sleeper, 17-calowe koła BMW

(BMW TRENDS 3/2017)

Podobne

Tuning VW Golf Mk2 GTI Edition Blue front auta

Unikatowy Golf Mk 2 – jeden z 1794 egzemplarzy

Golf GTI Edition Blue, którego wyprodukowano zaledwie 1749 sztuk, to unikat. Ten egzemplarz oprócz rzadkiej wersji i idealnego stanu ma jeszcze jeden atut. Silnik VR6 pracujący pod maską nie pozostawia złudzeń, że ten Golf to światowa ekstraklasa.   Kiedyś, na początku lat 90. samochody takie, jak prezentowany Golf, można było oglądać jedynie w zagranicznych magazynach.…

BMW M5 E60 – niepowtarzalne

Wolnossący dziesięciocylindrowy benzynowy silnik kręcący się do ponad 8000 obrotów na minutę. 507 KM rzucane na tylną oś, 4,7 sekundy potrzebne do osiągnięcia pierwszych 100 km/h oraz przeszywający dźwięk. Wszystko to ubrane w nierzucające się w oczy i niezdradzające zbyt wiele nadwozie klasycznego sedana. BMW M5 E60 to auto jedyne w swoim rodzaju. Już w chwili debiutu w 2005 roku BMW M5 E60 było…