Twardo, nisko i szeroko... - Trends Magazines

Twardo, nisko i szeroko…

Od dziesięcioleci na szczycie oferty modelowej BMW znajduje się limuzyna serii 7. Po sukcesie typoszeregu E32 bawarska firma pokazała E38, które do dziś uznawane jest za jedną z najpiękniejszych limuzyn BMW. My przedstawiamy taki wóz w stylu german.

 

Kultowe V8 E38 coraz częściej trafia do ceniących dobry smak pasjonatów. Jednym z nich jest Daniel, który postanowił przerobić czarne BMW, żeby było jeszcze bardziej eleganckie. Pod maską pracuje silnik V8 o oznaczeniu M62B25, połączony z automatyczną skrzynią biegów. Przebieg ponad 300 tys. km nie zdołał zrobić krzywdy kultowej jednostce napędowej, dlatego V8 została jedynie poddana kompleksowemu serwisowi i tam, gdzie było to możliwe, wyposażona w nowy osprzęt. Skrzynia biegów po 25 latach od czasu produkcji wymagała już większej uwagi. Remont został wykonany z użyciem części sprowadzanych z USA.

Jak najniżej
Dużo więcej zmian zaszło w zawieszeniu. Firma Lowride zrobiła wszystko, żeby było jak najniżej. Zdaniem właściciela german to najlepszy styl dla niemieckiej limuzyny z lat 90. Zgadzacie się?

Twardo, nisko i szeroko – taka jest jego „siódemka”, o której więcej przeczytacie w BMW TRENDS 1/2021.

Podobne

Test BMW M135i xDrive. Pojedynek na gołe pięści

Za sterami tego auta czujesz się, jak na linii frontu. Jeżeli zdecydujesz się przycisnąć „jedyneczkę” do muru, odpowie ci z całą stanowczością i brutalnością. Oznacza to, że na własne życzenie zaczynasz walkę, w której albo okażesz się mężczyzną, albo… lepiej kup sobie yarisa. Przebudzenie nastąpiło szybko. Po raz pierwszy szerzej otworzyłem oczy, kiedy przeczytałem cenę…

To sławne BMW E60 LPG przyjechało do Polski i nagle wyparowało 750 tys. km

To auto w Holandii zyskało niemałą sławę, a to za sprawą przebiegu, który sięgnął prawie miliona kilometrów. Niedawno samochód trafił do Polski, ale z przebiegiem o 750 tys. km niższym. Niestety sprzedający chyba nie był świadomy jego głośnej przeszłości.  Ta historia pokazuje nam wyraźnie dwie rzeczy. Pierwsza to głupota i niekompetencja polskich handlarzy, a druga…