Radykalne BMW E36 Coupé - Trends Magazines

Radykalne BMW E36 Coupé

Samochód Michała gościliśmy już na łamach TRENDS. Ponad rok temu w VW TRENDS przedstawiliśmy jego białego VW Caddy’ego Mk1 na szerokich 9,5-calowych „stalówkach” z mocno obniżonym zawieszeniem. Nic nie zapowiadało, że kolejny projekt Michała będzie innej marki i tak śmiały.

Zanim w garażu pojawiło się prezentowane BMW, parkowało w nim jeszcze Audi S4 B5 2.7 Biturbo V6 Quattro. Plany modyfikacji tego auta były równie ambitne, ale zanim doszło do ich realizacji, postanowił je sprzedać, zdenerwowany ciągłymi usterkami. Miłość Michała do samochodów z grupy VAG osłabła, więc postanowił spróbować czegoś innego.

Niedługo po sprzedaży Audi udało mu się znaleźć w jednym z podgorzowskich komisów nie byle jaki egzemplarz E36. Alpina B3 z fabrycznym strokerem 3.0 i oryginalnym beżowym wnętrzem stała tam prawie dwa lata, aż zainteresował się nią Michał. Szybko podjął decyzję o kupnie i Alpinka była już po zabiegach odmładzających.

Trzeba było poważnie odświeżyć lakier, skórzaną tapicerkę i oczywiście wpuścić do komory silnika trochę powietrza. Warto nadmienić, iż od początku było jasne, że opisywany samochód nie do końca jest oryginalną Alpiną, którą poprzedni właściciel wylądował na drzewie. Co się dało, zostało uratowane i przełożone do nowego nadwozia. Kompletne wyposażenie wnętrza i układ napędowy zamontowano w zwykłej E36. Koniec sentymentów, stało się. Podobne uważał Michał. Oryginalnej Alpiny B3 nikt pewnie nie odważyłby się modyfikować, i słusznie. Zatem wszelkie pozostałości po klasyku w nowej „budzie” można uznać za dodatkowe smaczki i zdecydowanie lepiej, żeby auto jeździło, niż dogorywało w jakimś komisie.

W pełni sprawne auto dawało wiele frajdy z jazdy. 250 KM i świetny dźwięk z rury wydechowej zdecydowanie wystarczało. Jednak przed kupnem został nakreślony plan. Miało być tak, jak z poprzednimi samochodami, czyli nisko i szeroko. Zaczęło się od kół. Trafiła się okazja kupna Dare RS w rozmiarach 17x10j ET15 i 17×8,5j ET18. Nie był to szczyt marzeń Michała, bo oryginalne „eresy” w podobnym zestawie mogą kosztować krocie, dlatego ambitniejsze plany trzeba było odłożyć na później. Choć popularne „darki” wyglądały lepiej niż dobrze, nie one były celem. Przez zimę zeszłego roku Michał postanowił odkładać skrupulatnie grosz do grosza na nowe felgi, a tymczasem zająć się innymi sprawami.

Ponieważ E36 nie miała oryginalnej dokładki Alpiny, Michał na przedzie auta zamontował M-Pakietowy zderzak. Wizerunku nowego frontu dopełniły dymione kierunkowskazy i przedliftingowe czarne nerki. Aby optycznie obniżyć nieco auto, pod zderzak Michał zainstalował dokładkę typu M-Pakiet, a mroczny charakter nadały Alpinie przyciemnione reflektory i żółte halogeny. Auto musiało jednak usiąść znacznie niżej. Nowe zawieszenie, oparte najpierw na popularnym Techniksie, a później na gwincie AP i wyposażone w nowe, twardsze sprężyny, zostało skręcone do oporu, aby rant kół praktycznie stykał się z błotnikami.

Po ciągłym dopracowywaniu detali przyszła kolej na wnętrze. Ponieważ auto miało mieć charakter wyścigówki, zgodnie z ideologią ekipy Raceism oryginalne siedzenia Alpiny zostały zamienione na kubełki Bride. Skórzane boczki zastąpiono czarnym welurem z M3. Z oryginalnego wyposażenia wnętrza Alpiny pozostała tylko deska rozdzielcza z tabliczką bawarskiego tunera potwierdzająca autentyczność i informująca o liczbie wyprodukowanych egzemplarzy. Po sprzedaży wyposażenia Michałowi udało się pozyskać klasyczną kierownicę Nardi i odłożyć pieniądze na wymarzone koła.

Zanim jednak o nich, trzeba wspomnieć o skromnym, acz rewolucyjnym zabiegu. Dwa risery LTW założone pod oryginalny spojler GT-Class nadały autu iście torowy charakter.

Dzięki konsekwencji i uporowi Michał doprowadził wreszcie do zmiany kół. Po tygodniach poszukiwań zakupił dość rzadkie 3-częściowe felgi OZ Breyton. Po dołożeniu odpowiednio szerokich 4-calowych rantów mógł zabrać się za ostateczne spasowanie kół z nadwoziem. Ostatecznie na przedniej osi zainstalował aż 11-calowe felgi. Jest to operacja, której prawdopodobnie nikt na świecie w tym modelu jeszcze się nie podjął. Z tyłu oczywiście też jest szeroko, bo 11,25j. Po paru godzinach kreatywnej mechaniki związanej z zawieszeniem i jeszcze bardziej hardcore’owego rollowania błotników osiągnął zamierzony cel. Tylko dzięki temu udało się zmieścić tak potężne koła.

W efekcie krawędź przedniego błotnika mieści się między oponą a rantem felgi dzięki przestrzeni uzyskanej po naciągu ogumienia. Samochód jeździ, a nawet skręca bez większych problemów, co jest nie lada osiągnięciem na statycznym zawieszeniu. Projekt Michała z pewnością budzi wiele kontrowersji nawet wśród fanów nieco bardziej odważnych modyfikacji i znajduje tyle samo zwolenników, co przeciwników. A to nie koniec zwariowanych planów modyfikacji tego samochodu. Być może w tym sezonie zamontowane zostaną nowe rotory felg, pełna klatka bezpieczeństwa i inne smaczki. Dlatego wypatrujcie Michała i jego hellaflushowej Alpiny na zlotach w sezonie 2014.

Piotr Błaszkiewicz

Fot. autor

BMW E36 Coupé 1996 r.

SILNIK/NAPĘD: R6 Alpina B3 3.0 250 KM/330 Nm, filtr powietrza K&N, przelotowy wydech ze stali kwasoodpornej, customowa końcówka wydechu, swap skrzyni biegów Switchtronic na manualną z 328i, skrócony sportowy kolektor wydechowy

ZAWIESZENIE: gwintowane AP, robione na zamówienie twardsze i krótsze sprężyny, camber arms, camber plates, ustawione negatywy na przedniej i tylnej osi, wyciągnięte odboje

KOŁA/OPONY: OZ Breyton 17 cali 11j na przedniej osi i 17 cali 11,25j na tylnej; opony z przodu/z tyłu: 215/40/17 Hankook Ventus V12

NADWOZIE: dokładka, zderzak przedni, tylny oraz progi M-Pakietowe, lampy przednie i nerki z wersji przedliftingowej, dymione lampy i kierunkowskazy przednie, spojler GT-Class wraz z riserami LTW, zrollowane błotniki, aby zmieścić szerokie koła

WNĘTRZE: nagłośnienie Harman Kardon, kierownica Nardi o średnicy 33 cm, fotel kubełkowy Bride, deska rozdzielcza z emblematem Alpina, Climatronic, pełna wersja komputera pokładowego, elektrycznie uchylane szyby boczne, wskaźnik temperatury/ciśnienia oleju i temperatury skrzyni Alpina, prędkościomierz Alpina wyskalowany do 300 km/h, listwy Alpina na stopniu we wnęce od drzwi, elektryczny szyberdach

INNE: Wyróżnienie tytułem „Lowest” za najniższe statyczne auto zlotu na imprezie Raceism Event 2013 we Wrocławiu

STYL: Stance/Hella flush

WŁAŚCICIEL: Michał

(BMW TRENDS 1/2014)

Podobne

MANHART_MH2_450_G42_widok z przodu

Lepiej z tym BMW nie zadzieraj, bo polegniesz i będzie wstyd!

Jeśli choć trochę znacie Manharta, możecie być zdziwieni, że ten model nazywa się MH2 450. Tuner w ten sposób oznacza tylko BMW M2, a mamy do czynienia „tylko” z odmianą M240i. Nie skreślajcie go jednak, to poważny zawodnik! O BMW M240i nie można powiedzieć, że brakuje mu mocy, ale Manhart zadbał o to, żeby miał jej aż nadto. Rzędowy…

BMW E46 Touring 1.5JZ. Praktycznie tylko bokiem

Karol, właściciel prezentowanego kiedyś E30 z 1JZ, stanął przed trudnym wyborem. Nadwozie jego driftowozu nie wytrzymało próby czasu i wylądowało na złomie. Opcje były dwie: odpuścić lub przełożyć wszystkie sprawne części, zbudować nowe auto i dalej latać bokiem. Nietrudno się domyślić, na co zdecydował się Karol. Jak to zwykle bywa, decyzję podjął spontanicznie, przy zimnym…