ASO: Zostawiasz auto i wrzucasz kluczyk do skrzynki - Trends Magazines

ASO: Zostawiasz auto i wrzucasz kluczyk do skrzynki

BMW proponuje higieniczną formę obsługi klientów w czasach kwarantanny z powodu koronawirusa SARS-CoV-2. To Bezpieczny Serwis i działa w bardzo prosty sposób.

Kierowca, który po wcześniejszym umówieniu się przyjeżdża do serwisu partnerskiego BMW, nie musi nawet wchodzić do budynku. Wystarczy, że uda się do umieszczonej przy wejściu skrzynki Drop Box, na której znajdują się specjalnie przygotowane formularze. Wypełniony dokument wraz z kluczykami do samochodu, należy włożyć do koperty, a następnie umieścić ją w skrzynce Drop Box.

Tak przygotowany zestaw odbiera doradca, który dokładnie dezynfekuje skrzynkę, by zadbać o bezpieczeństwo kolejnej osoby. Klient, który pozostawia swoje auto w serwisie, otrzymuje później video prezentujące stan techniczny pojazdu (usługa Smart Video Communication). Właściciel auta sam decyduje, które elementy chce wymienić, na podstawie przejrzystej listy wraz z cenami i może z dowolnego miejsca zatwierdzić naprawy. Płatności za serwis dokonuje się online.

Zanim samochód będzie gotowy do odbioru, pracownicy serwisu dokonują jego dokładnej dezynfekcji. Gdy usługa jest wykonana, kontaktują się oni z Klientem, by uzgodnić dogodny dla niego termin odbioru auta. Czynność ta także odbywa się bez kontaktu między serwisantem, a Klientem – samochód czeka z kluczykami przygotowanymi w kopercie.

Podobne

Lucid Air Dream Edition – 1000 KM i 830 km zasięgu

Jeszcze kilka lat temu auta elektryczne wydawały się swoje założenia opierać bardziej na pobożnych życzeniach niż realnych zaletach. Jak daleką drogę przeszliśmy w te kilka lat pokazuje topowa wersja wersja Lucida Air nazwana Dream Edition. Wchodzące właśnie do sprzedaży w USA auto ma być konkurencją dla Porsche Taycana Turbo S oraz Audi E-Tron GT. To…

Honda Civic Spoon Sports

Honda Civic w barwach SPOON SPORTS – spełnione marzenie Mateusza cz. I

O kupnie swojego pierwszego samochodu Mateusz marzył od dziecka. Chodząc jeszcze do technikum stał się posiadaczem Civica, którego w ciągu 2 lat mijał za każdym razem, kiedy jeździł rowerem do szkoły, powtarzając sobie: „kiedyś taką Hondę będę miał”. Kupił dokładnie ten egzemplarz – silnik był w tragicznym stanie, tak jak i stan całego samochodu, ale…