„Wszystko w standardzie – bo komfort nie powinien być opcją” – tak reklamuje OMODĘ 9 jej producent. Czy tak jest rzeczywiście? Sprawdziliśmy to na własnej skórze.
Omoda 9 to największy i najbardziej luksusowy SUV koncernu Chery. Nowoczesny design, zaawansowane systemy bezpieczeństwa, pokryte skórzaną tapicerką fotele z masażem, podgrzewaniem i wentylacją oraz zaawansowane zawieszenie adaptacyjne mają przekonać niezdecydowanych i tych, którzy szukają alternatywy np. dla BMW X3.
Nadwozie
Wielkość Omody 9 widać już z daleka. Ponad 4,7 długości robi wrażenie, ale też potrafi przeszkadzać na wąskich miejscach parkingowych. Niemniej ładnie narysowana sylwetka auta z miękko opadającą linią dachu, ciekawymi przetoczeniami na bokach, spojlerem nad tylną szybą i relingami od pierwszego wejrzenia obiecuje luksus. Design nadwozia, to mocny argument na tak.
Wnętrze
Podobnie we wnętrzu. Dużo miejsca z przodu i tyłu, skórzana dobrze skomponowana i wykończona tapicerka (nasza była w kolarze czerwonym) w połączeniu z podgrzewaniem, wentylacją i masażem foteli są standardem w przyzwoitej cenie w porównaniu z europejską konkurencją. Kierowca i pasażer obok mogą poczuć się jak w kabinie pilotów mając dobry widok na to, co się dzieje na drodze. Na kanapie jest równie wygodnie i komfortowo. Bagażnik oferuje wystarczająco miejsca już w podstawowym ustawieniu.
Ciekawostki
Na uwagę zasługuje system adaptacyjnego zawieszenia CDC (Continuous Damping Control), który automatycznie dopasowuje siłę tłumienia amortyzatorów do aktualnych warunków na drodze i stylu jazdy kierowcy. Zgodnie z deklaracją producenta czujniki nawet kilkaset razy na minutę analizują m.in. prędkość pojazdu, kąt skrętu kierownicy czy stan nawierzchni, aby na podstawie uzyskanych informacji zapewnić pewność prowadzenia przy zachowaniu maksymalnego poziomu komfortu.
Napęd
OMODA 9 Super Hybrid ma układ napędowy typu Plug-in, który łączy turbodoładowany 1,5-litrowy silnik benzynowy z aż trzema silnikami elektrycznymi i baterią o pojemności 35 kWh.
Dzięki temu kierowca ma do dyspozycji aż 537 KM mocy oraz 650 Nm momentu obrotowego umożliwiające jazdę porównywalną z samochodami typowo elektrycznymi (0-100 km/h w 4,9 sekundy). Gdy dodamy do tego zasięg elektryczny do 145 km oraz 1100 km łącznego okazuje się, że żadna nawet najdalsza podróż nie jest problemem.
W praktyce
Okazuje się, że zacytowany we wstępie slogan reklamowy nie odbiega od rzeczywistości. Omoda 9 Super Hybrid jest luksusowym autem w bardzo rozsądnej cenie, w porównaniu z europejską konkurencją. Prawie 220 tysięcy za samochód tej wielkości i z takim wyposażeniem nie jest kwotą wygórowaną. Gdy dodamy do tego 7 lat gwarancji, to nie dziwi, że coraz więcej osób chętniej spogląda na chińskie auta.
My mieliśmy okazję sprawdzić Omodę w wyjątkowo trudnych tegorocznych zimowy warunkach, gdy temperatura spadała w okolice -20 stopni. Samochód ani razu nie zawiódł. Nie paliły się przysłowiowe choinki z kontrolek, a napęd AWD pozwalała w pełni bezpiecznie poruszać się po zaśnieżonych i pokrytych lodem drogach i ulicach. Hybrydowy napęd pomagał szczególnie przy manewrach wyprzedzenia, a systemy kamer ułatwiały parkowanie tego naprawdę dużego auta.
Ryszard Turski
Fot. autor
Omoda 9 Super Hybrid
| Silnik | Benzynowy, 1499 ccm (145 KM) + 3 elektryczne (102,122 i 238 KM) |
| Łączna maks. moc | 537 KM |
| Maks. moment obr. | 650 Nm |
| Skrzynia biegów | Automatyczna, 3DHT, napęd AWD |
| Długość/ szerokość/ wysokość | 4775 / 1920 / 1671mm |
| Rozstaw osi | 2800 mm |
| Pojemność bagażnika | 660 – 1783 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 70 l |
| Masa własna | 2195 kg |
| 0–100 km/h | 4,9 s |
| V maks. | 180 km/h |
| Średnie zużycie paliwa (katalogowe/ test) | 7,0 l/100 km / 9,1 l/100 km |
| Gwarancja | 7 lat lub 150.000 km |
| Cena | 219.900 zł |










